W niedzielę przypadła kolejna rocznica śmierci cadyka Elimelecha z Leżajska. Nad jego grobem modliły się setki osób. Menasze – pracownik przygotowanej specjalnie na tę okazję koszernej kuchni – przypuszcza, że w ciągu ostatnich kilku dni Leżajsk mogło odwiedzić nawet 15 tys. pielgrzymów.

Jeden z nich, mężczyzna o imieniu Dawid w rozmowie z współpracującą z portalem Wirtualny Sztetl Iwoną Wachel powiedział: „Grób cadyka w Leżajsku odwiedzam od 15 lat i będę tu przyjeżdżał dopóki starczy mi sił. W księdze Noam Elimelech szczególnie cenię fragment, w którym cadyk Elimelech napisał, że ludzie powinni szukać w innych przede wszystkim dobra”. Z kolei Lea z Nowego Jorku stwierdziła: „Jestem w Polsce od kilku dni. Razem z rodziną modlimy się na grobami świętych rabinów. Byliśmy już w Krakowie, teraz jesteśmy w Leżajsku. Przylecieliśmy do Polski, bo właśnie tu rozwijała się żydowska myśl religijna. Tu spoczywają cadycy i rabini, których nauka do dziś wskazuje nam jak żyć”.

Żyjący w XVIII w. Elimelech z Leżajska był jednym z najważniejszych cadyków. Nauki pobierał u słynnego Magida z Międzyrzecza, a po jego śmierci utworzył znany ośrodek chasydzki w Leżajsku. Jego koncepcja tzw. praktycznego cadykizmu wywarła wpływ na rozwój i funkcjonowanie wspólnot chasydzkich. Swoje nauki Elimelech spisał w dziele Łagodność Elimelecha (hebr. Noam Elimelech), które od 1787 r. doczekało się ponad 50 edycji. Do dziś grób Elimelecha jest otaczany czcią, modlą się nad nim ludzie z całego świata.

Drukuj