Popielewo przez szereg lat było enklawą na terenie Pomorza i wszelkiego rodzaju ustawy obowiązujące w państwie pruskim omijały tę wioskę. Podobnie było z ustawami antyżydowskimi wydanymi przez Władysława IV. Z tego też powodu w Popielewie osiedliło się wielu Żydów, którzy zostali wysiedleni z terenów Polski a także ci, którzy nie otrzymali zezwolenia na zamieszkanie w miastach Pomorza. W wyniku tego, w XVIII w. ponad połowa ludności wsi była pochodzenia żydowskiego. Pewnego rodzaju ochronę zapewniała jej miejscowa szlachta. Właściciele tych terenów, Puttkamerowie, utrzymywali, że już od 300 lat mieli żydowskich poddanych.

Pierwsze żydowskie rodziny osiedliły się w Popielewie prawdopodobnie ok. roku 1660. Natomiast znaczny napływ ludności żydowskiej do wsi miał miejsce po zakończeniu wojny trzydziestoletniej, kiedy to zamieszkały w Popielewie właściciel ziemski był mocno zadłużony. W roku 1774 we wsi miało mieszkać 39 rodzin żydowskich, czyli ogółem 158 osób. Większość z nich utrzymywała się z handlu drobnymi przedmiotami oraz z handlu przygranicznego. Żyli oni jednak w skromnych warunkach.

Gmina w Popielewie posiadała dwie synagogi, trzech nauczycieli oraz urzędników posługujących w gminie. Obie synagogi znajdowały się po dwóch stronach istniejącego już wówczas obszernego cmentarza, określanego jako Heimat (niem. Ojczyzna). Pochodzenie tego określenia wyjaśnia następująca historia.

W czasach, kiedy Żydom zakazane było mieszkanie w miastach oraz chowanie tam zmarłych, gmina w Popielewicach udzieliła znacznego wsparcia finansowego miejscowemu właścicielowi ziemskiemu. W zamian za to otrzymała ona pas ziemi, na którym założono cmentarz. Wtedy też do wsi przewiezione zostały zwłoki Żyda zmarłego w okolicach Koszalina (Köslin), który miał zostać pochowany na miejscowym cmentarzu. Przewożący je woźnica spojrzawszy raz za siebie zobaczył jak porusza się zakrywające ciało płótno. Myśląc, że to zwłoki się poruszyły miał w przerażeniu zakrzyknąć: „Leż spokojnie, jedziemy do Popielewa, do ojczyzny”. Cmentarz miał powierzchnię 2 ha, a chowani byli na nim również Żydzi z powiatu szczecineckiego.

Także do synagog podczas najważniejszych świąt żydowskich przybywali Żydzi z okolicznych, mniej lub bardziej oddalonych miejscowości. W roku 1776 Fryderyk II wydał dekret, na mocy którego Żydzi nie mogli już dłużej prowadzić handlu na obszarach położonych poza granicami miast. W odpowiedzi na to rozporządzenie, generał pułkownik von Manteuffel oraz major von Puttkamer dnia 9 stycznia 1777 r. skierowali do króla pismo, w którym prosili aby przynajmniej ci Żydzi, którzy posiadali własne domy, mogli pozostać we wsi.

Przypomnieli oni również, jak ich przodkowie zakładali osadę Popielewo. Najpierw sprowadzili oni na te tereny chłopów, którzy mieli uprawiać ziemię. Gdy jednak zorientowali się że gleba w okolicy jest jałowa i nie przynosi wysokich plonów, zdecydowali się sprowadzić do osady ludność żydowską, aby zapewnić osadzie inne źródło utrzymania. Okazało się to jak najlepszym rozwiązaniem, dlatego też kolejni zarządcy wsi zezwalali w dalszym ciągu na osiedlanie się tam Żydów, a nawet umożliwiali im budowę własnych domów oraz synagog.

Wiadomo, że kupcy żydowscy sprowadzali wszystkie swoje towary z królewskich fabryk, i że na targach we Frankfurcie wykupywali produkty za sumę 15 000 marek rocznie. Sprzedawali je następnie w Prusach Zachodnich oraz w Polsce. Wykupywali oni również tkaniny oraz odzież w miastach pomorskich i eksportowali je za granicę. Gdyby wszyscy ci Żydzi musieli nagle wyjechać z Popielewa, wioska i jej pozostali mieszkańcy skazani byliby na popadnięcie w nędzę, a sami Żydzi również utraciliby swoje źródła dochodów.

Wprawdzie podanie von Manteuffela i von Puttkamera zostało dnia 27 lutego 1777 r. zdecydowanie odrzucone, jednak w praktyce nie pociągnęło to za sobą żadnych widocznych skutków. Świadczy to o tym, że relacje ludności żydowskiej i chrześcijańskiej musiały być we wsi bardzo dobre. Żydzi wspierali również finansowo miejscowego pastora ewangelickiego, który miał bardzo skromne dochody. Raz nawet uratowali go z nędzy na jaką naraził go pożar.

Żydzi w Popielewie tworzyli tzw. „gminę mniejszą”, która wprawdzie była samodzielną organizacją, ale podczas synodu Waad reprezentował ją posłaniec wybierany z większej gminy w Mirosławcu (Friedland). Z powodu tego przedstawicielstwa w XVIII w. wyniknął spór na tle prawnym pomiędzy gminą w Mirosławcu oraz gminą w Koronowie nad Brdą (Crone an der Brahe). Spór ten najpierw rozstrzygany był właśnie na synodzie, a następnie przed sądem grodzkim w Koronowie.

W roku 1812 wydany został edykt emancypacyjny, a cztery lata później Popielewo utraciło status enklawy. Jednocześnie upadła przyczyna, dla której tak wiele osób pochodzenia żydowskiego mieszkało w tej wsi i kolejne rodziny zaczęły wyjeżdżać do innych miast. Ostatecznie pozostało tam nie więcej niż dwie rodziny. Co za tym idzie, dwie synagogi nie były już więcej potrzebne. Miejscowy właściciel ziemski wykupił je zatem i przerobił na mieszkania dla pasterzy oraz najuboższych mieszkańców, a także na sale szkolne. Sala modlitewna służyła odtąd jako mieszkanie dla nauczyciela, dawne pomieszczenia mieszkalne przeznaczono na klasy a w rzeźni zorganizowano stajnię.

Dawny, niegdyś imponujący cmentarz porósł roślinnością i służył dzieciom jako miejsce do zabaw, a nagrobki wykradli chłopi, którzy używali ich do różnego rodzaju prac budowlanych. Po roku 1900 w Popielewie ponownie osiedliły się jedna lub dwie rodziny żydowskie, razem sześć osób. Należały one do gminy w Połczynie Zdroju (Bad Polzin). Dawno jednak zniknęły jakiekolwiek ślady po tym, że we wsi tej istniała niegdyś duża gmina żydowska. Nieistniejący cmentarz również nie jest już zaznaczany na mapach, a jedynie w spisie gruntów z roku 1933 znalazła się wzmianka o Judenberg (niem. żydowskiej górce), która należała wówczas do gminy żydowskiej w Połczynie.

Print