Dieser Artikel ist in der ausgewählten Sprache nicht verfügbar.

Migracje

migracje (łac. migratio – przesiedlenie) – wędrówki albo ruch mechaniczny (fizyczny) ludności; element i podstawowa (obok cyrkulacji) forma mobilności przestrzennej; oznaczają przemieszczenia terytorialne związane ze względnie trwałą zmianą miejsca zamieszkania.

W odniesieniu do realnych zjawisk kategoria migracji, zwłaszcza jej cecha względnej trwałości, wymaga uściślenia. Zwykle przyjmuje się zatem, iż migracje są to przemieszczenia się osoby z danej jednostki terytorialnej (zwykle wyodrębnionej według kryterium administracyjnego) do innej na (nieprzerwany) czas, nie krótszy niż z góry ustalony. W różnych krajach ten minimalny okres przebywania w nowej jednostce zamieszkania wynosi najczęściej trzy miesiące (w Polsce – dwa). Ze względów praktycznych migracje zazwyczaj identyfikuje się ex ante, na podstawie deklaracji dotyczącej zamierzonego czasu zamieszkiwania przez osobę migrującą lub dokumentu urzędowego, zezwalającego na zamieszkanie (często przesądzającego lub implikującego maksymalną długość pobytu).

Migracje dzielą się według kilku kryteriów: rodzaju lub administracyjnego statusu jednostki terytorialnej lub osiedleńczej (miasto–wieś, wewnętrzne–zagraniczne, wewnątrzregionalne–międzyregionalne); długości okresu przebywania w nowej jednostce terytorialnej (krótko- lub długookresowe); statusu prawnego osoby migrującej (legalne–nieudokumentowane); jednostki terytorialnej obserwacji migracji (odpływ–napływ); stopnia dobrowolności (dobrowolne–przymusowe); podstawowego motywu migracji (osiedleńcze, pracownicze, rodzinne, uchodźcze itd.). Migracje należą do zbioru zjawisk ludnościowych, jednak w odróżnieniu od wielu z nich (np. urodzeń, zgonów, zmian stanu cywilnego) nie są zdarzeniami rejestrowanymi z dokładnością do godziny i minuty czy dnia, lecz procesami złożonymi i wieloetapowymi, podlegającymi zmianom w czasie. Dla migracji zagranicznych są zarezerwowane dwa szczególne terminy: emigracja oraz imigracja. Często jednak te terminy są odnoszone do zagranicznego odpływu albo napływu o charakterze długookresowym (np. związanym z pobytem w nowym kraju przez co najmniej rok) lub osiedleńczym.

Ze względu na to, że migracje mają dwoisty charakter: z jednej strony bowiem oznaczają ciągły ruch ludzi w przestrzeni społeczno-geograficznej, z drugiej – prowadzą do nierównomiernego w skali terytorialnej kumulowania się bądź ubytku wędrującej ludności, zjawisko migracji podlega obserwacji i analizie z dwóch różnych perspektyw. Jedną z nich jest analiza strumieni migracyjnych, czyli sumarycznych liczb migracji określonych kategorii (np. odpływ ze wsi do miast, powrotny napływ z zagranicy, napływ osób ubiegających się o status uchodźcy) w jednostce czasu (np. w ciągu roku kalendarzowego), przy czym można obserwować napływ i odpływ ludzi między parami jednostek terytorialnych lub odrębnie odpływ (albo napływ) różnych kategorii migracji do (z) różnych jednostek terytorialnych. W analizie strumieni, oprócz napływu i odpływu, istotną rolę odgrywają pojęcia migracji netto (salda migracji) oraz ruchliwości ludności (obrotu migracyjnego). Pierwsze z nich oznacza różnicę między wielkością napływu i odpływu (z których każda jest wówczas traktowana jako kategoria brutto), a drugie – sumę tych wielkości. Drugą perspektywę stanowi analiza zasobu (stanu) migrantów, czyli osób, które w danym momencie (np. w momencie powszechnego spisu ludności) mieszkały w określonej jednostce terytorialnej i (w zależności od podejścia) nie urodziły się w niej lub napłynęły do niej w określonej jednostce czasu (np. w ciągu danego roku kalendarzowego). Państwa przywiązują dużą wagę do obserwacji stanu imigrantów, przez których rozumie się mieszkających w danym kraju cudzoziemców (lub osoby w nim zamieszkałe, ale urodzone za granicą), oraz różnic strukturalnych między tą zbiorowością a ludnością rdzenną. Wielkość i struktura zasobu cudzoziemskiej ludności napływowej jest kształtowana głównie przez imigrację (oraz powrotną migrację cudzoziemców), a także przez ich ruch naturalny (urodzenia i zgony) oraz proces naturalizacji.

Migracje, będące zjawiskiem par excellence ludnościowym, są przedmiotem zainteresowania kilku dyscyplin nauki, m.in.: demografii, ekonomii, geografii, nauk politycznych i socjologii. Z tego względu występują różne, właściwe tym dyscyplinom, perspektywy analizy migracji. Po pierwsze, migracje są postrzegane jako komponent (obok płodności i umieralności) zmian demograficznych (bilansu ludności), zarówno w kategoriach liczbowych, jak i strukturalnych. W szczególności przyrost rzeczywisty ludności (danej jednostki terytorialnej w danej jednostce czasu kalendarzowego) wyraża się jako sumę przyrostu naturalnego oraz salda migracji. Po drugie, migracje traktuje się jako formę adaptacji społeczno-ekonomicznej jednostek, gospodarstw domowych lub społeczności, czyli proces adaptacyjny, będący odpowiedzią ludzi na ewoluujące nierównowagi w otoczeniu, w którym żyją. Po trzecie, w migracjach widzi się zwykłe zjawiska należące do zbioru zdarzeń tworzących przebieg życia, zjawiska, które w mniejszym stopniu odzwierciedlają różne, skomplikowane nierównowagi środowiskowe, a w większym – są efektem codziennego doświadczenia jednostek, przechodzących z wiekiem przez kolejne fazy cyklu życia. Po czwarte, uważa się migracje za przejaw racjonalnych zachowań, których celem jest maksymalizacja dobrobytu społeczno-ekonomicznego danej jednostki.

Ze względu na interdyscyplinarność analiz migracji i złożoność zjawiska nie ma w tej dziedzinie porządku terminologicznego, jednolitej metody badania ani wspólnego sposobu wyjaśniania. Występuje wielość podejść, podporządkowanych niekiedy nawet podziałowi migracji na podstawowe kategorie. Odrębnym przedmiotem analiz są zatem np. migracje ze wsi do miast, migracje pracownicze (w tym np. migracje sezonowe lub migracje osób o najwyższych kwalifikacjach lub poziomie wykształcenia), zagraniczne migracje osiedleńcze (w tym transkontynentalne), migracje nielegalne (w tym m.in. przerzut ludzi przez granicę), migracje tranzytowe (obserwowane w etapach pośrednich procesu migracyjnego), migracje powrotne (w tym m.in. reemigracja oraz repatriacja), przesiedlenia lub wysiedlenia ludności (np. związane ze zmianami granic państw, katastrofami ekologicznymi, czystkami etnicznymi), ruchy uchodźcze (w tym m.in. uchodźstwo wewnątrz granic państwa oraz międzynarodowe ruchy osób poszukujących azylu lub tymczasowej ochrony). Nieporządek pojęciowy potęguje rozmaitość sposobów definiowania poszczególnych kategorii migracji, wynikającą z tradycji i potrzeb poszczególnych państw oraz odmienności perspektyw poznawczych badaczy migracji. Próby ujednolicenia, dokonywane głównie przez międzynarodowe organizacje, takie jak: ONZ, OECD, MOP, Komisja Europejska (zwłaszcza jej organ statystyczny – Eurostat) czy IOM (Międzynarodowa Organizacja do spraw Migracji), nie przynoszą pożądanych rezultatów, zwłaszcza że nie są dostatecznie skoordynowane.

Systematyczne studia nad migracjami zapoczątkował Ernest Ravenstein, który w 1885 r. sformułował zbiór „praw migracji”. Na podstawie analizy danych, pochodzących z urzędowych źródeł statystycznych, odkrył m.in. odwrotną zależność między wielkością strumienia migracji a odległością pokonywaną przez migrantów i zarazem dodatni związek między intensywnością migracji i tempem rozwoju przemysłu, a szczególnie transportu; tendencję do stadialnego odbywania wędrówek z miejscowości o niewielkiej sile przyciągania do miejscowości o dużej sile przyciągania, oznaczającą przemieszczanie się podzielone na krótsze lub dłuższe pobyty migrantów w miejscowościach o „średniej” atrakcyjności, położonych terytorialnie między początkowym i ostatecznym etapem wędrówki; selektywność migracji ze względu na cechy indywidualne migrantów, tzn. zróżnicowaną skłonność do wędrówki ludzi reprezentujących różne cechy demograficzno-społeczne, np. większą skłonność do migracji ludzi młodych niż starszych oraz mężczyzn niż kobiet.

Ustalenia Ravensteina, chociaż nie w pełni akceptowane nawet przez współczesnych mu badaczy, na wiele dziesiątków lat zdominowały wiedzę o migracjach. W latach 40. XX w. były one inspiracją dla najpopularniejszych do końca lat 60. teoretycznych koncepcji migracji (opracowanych m.in. przez E. Kanta i G.K. Zipfa), zwanych modelem ciążenia (gravity model). Jego istotą w pierwotnej wersji jest twierdzenie, że wielkość strumienia migracji jest wprost proporcjonalna do potencjału demograficznego, zarówno jednostki terytorialnej docelowej, jak i jednostki pochodzenia migrantów, odwrotnie zaś proporcjonalna do fizycznego dystansu między tymi jednostkami. Główna modyfikacja tej koncepcji (Samuel A. Stouffer) polegała na uwzględnieniu dodatniej korelacji między intensywnością migracji a siłą przyciągania (np. wielkość rynku pracy) docelowej jednostki terytorialnej (attracting opportunities) oraz ujemnej zależności między intensywnością migracji a siłą „okoliczności pośrednich”, tzn. przyciąganiem jednostek terytorialnych, położonych „na trasie” migracji (intervening opportunities). W obrębie tego nurtu w 1966 r. Everett Lee sformułował ramy koncepcyjne dla opisu i analiz migracji, które – znane jako „hipoteza czynników wypychających i przyciągających” (push-pull factors hypothesis) – do końca XX w. były swoistym standardem dla badaczy tego zjawiska. Zgodnie z tą niezwykle pojemną koncepcją skłonność do migracji zależy od „bilansu” czynników przyciągających w miejscowości docelowej oraz czynników odpychających (przeszkód) w miejscowości pochodzenia migranta. Bilans ten podlega modyfikacji za pośrednictwem tzw. przeszkód pośrednich (intervening obstacles), do których należą np. bariery administracyjne (granica państwowa itp.), oraz indywidualnych cech migrantów.

W 1999 r. D. Massey zaproponował ogólną, teoretyczną koncepcję międzynarodowych migracji pracowniczych. Wcześniej, w 1971 r. W. Zelinsky sformułował teorię migracji „średniego zasięgu”, znaną jako hipoteza mobilności przestrzennej przejścia, która nie tylko była metodologicznie bardziej poprawna od poprzedniczek, ale stanowiła próbę syntezy teorii powstałych na gruncie różnych dyscyplin nauki, zajmujących się migracją w latach 70. i 80. Nazwał ją teorią skumulowanej przyczynowości – według niej źródeł migracji powinno się szukać w różnorodnych okolicznościach, rozpatrywanych na gruncie różnych dyscyplin, oraz w logice losów jednostki (jej przebiegu życia). Wśród innych nurtów teoretycznych, będących źródłem syntezy Masseya, należy wymienić: neoklasyczną teorię migracji; teorię migracji systemu gospodarki światowej; teorię migracji dualnego rynku pracy; teorie nowej ekonomiki migracji pracowniczych; teorię sieci migracyjnych (migracyjnego kapitału społecznego).

Według teorii skumulowanej przyczynowości migracji (John Harris, Michael Todaro, George Borjas i inni) warunkiem koniecznym przepływu siły roboczej są indywidualny racjonalny rachunek kosztów i korzyści oraz oczekiwanie odpowiedniego dodatniego efektu netto (głównie pieniężnego) migracji. Określony efekt netto w wyniku takiego rachunku (i tym samym powstanie motywacji do migracji) jest przede wszystkim skutkiem międzynarodowego (szerzej: przestrzennego) zróżnicowania wynagrodzeń. Nie jest to jednak wystarczająca motywacja. Obserwuje się bowiem, że występowanie podobnie silnych bodźców ekonomicznych do poszukiwania pracy za granicą nie oznacza podobnego zainteresowania migracjami we wszystkich kategoriach siły roboczej, np. licznie migrują młodsi, a nie starsi wiekiem, czy też kobiety, a nie mężczyźni (lub na odwrót). W pierwszym przypadku ma to podłoże psychologiczne i kulturowe – młodzi dorośli ludzie są znacznie bardziej skłonni do ryzyka związanego z mobilnością aniżeli starsi. W związku z tym, jeśli zasoby pracy w jakimś kraju są względnie „stare” z demograficznego punktu widzenia, to migracja z tego kraju będzie mniejsza (lub nie wystąpi) niż migracja z kraju o „młodszej” sile roboczej, nawet jeśli w obu przypadkach będą występować obiektywnie te same ekonomiczne przesłanki emigracji. W drugim przypadku istotne są przesłanki demograficzne i ekonomiczne. Często np. młode kobiety są mniej mobilne od młodych mężczyzn, ponieważ ich ewentualną migrację ogranicza macierzyństwo, ale też mogą być bardziej mobilne, gdy na rynku pracy, na którym można zmaksymalizować efekt netto wspomnianego wyżej rachunku, występuje względna obfitość ofert w zawodach „kobiecych”.

Logika neoklasycznej teorii migracji, zastosowana w międzynarodowej skali i wykorzystująca postulaty teorii systemu gospodarki światowej (Immanuel Wallerstein), prowadzi do wniosku, że siła robocza słabo wyposażona w kapitał ludzki ma skłonność do przemieszczania się tylko w jednym kierunku: z peryferii do centrów (lub biegunów wzrostu) gospodarki światowej. Ten rodzaj migracji pracowniczych zdecydowanie przeważa liczebnie nad innymi. Natomiast pracownicy dobrze wyposażeni w kapitał ludzki wykazują skłonność do migracji w ślad za przepływem kapitału, zwłaszcza gdy jego skutkiem są inwestycje bezpośrednie. W związku z tym są nie tylko możliwe ich przepływy we wszystkich kierunkach geograficznych, ale nawet często, z uwagi na wyższe wynagrodzenie kapitału w krajach o relatywnie niskim poziomie płac, odpływ siły roboczej o wysokich kwalifikacjach z centrum do peryferii jest bardziej prawdopodobny niż w przeciwnym kierunku. Dla wyjaśnienia mobilności podstawowej części migrującej siły roboczej (czyli pracowników o niskich kwalifikacjach) zasadniczą sprawą z punktu widzenia skumulowanej przyczynowości są trzy twierdzenia, leżące u podstaw teorii sformułowanej przez Michaela Piore’a (znanej jako teoria migracji dualnego rynku pracy): w gospodarkach peryferyjnych (lub półperyferyjnych) występuje praktycznie nieograniczony potencjał migracyjny, a do tego podaż siły roboczej jest tam doskonale elastyczna; w gospodarkach centralnie kierowanych cechą rynku pracy jest jego stosunkowo niska elastyczność i dwoistość, przybierająca niekiedy postać zaawansowanej i hierarchicznej segmentacji, przy czym na podstawowym rynku pracy popyt na siłę roboczą jest z reguły niższy niż jej podaż, natomiast na wtórnym rynku pracy (zwłaszcza w jego niższych segmentach) występuje odwrotna sytuacja, i to niezależnie od ogólnego poziomu bezrobocia, a jednocześnie formy zatrudnienia, poziom płac i warunki pracy są znacznie korzystniejsze na podstawowym rynku pracy niż na wtórnym; do wystąpienia migracji z peryferii do centrum, obok „ssania” (nadwyżka popytu) ze strony wtórnego rynku pracy, jest potrzebny silny inicjalny impuls, którego rolę zwykle odgrywa pewna forma werbunku pracowników, przyczyniającego się do zredukowania ekonomicznych i pozaekonomicznych kosztów migracji. Te trzy twierdzenia prowadzą do wniosku, że o międzynarodowych migracjach nisko wykwalifikowanej siły roboczej decydują cechy strukturalne gospodarki światowej, a konkretnie – cechy rynku pracy w krajach wysoko rozwiniętych (centrum). Czynnik podażowy (postrzegany od strony krajów wysyłających migrantów) jest więc drugorzędny. Ze względów strukturalnych niektóre zawody, a nawet dziedziny (gałęzie) działalności gospodarczej w krajach centrum oferują warunki zatrudnienia (stawki płac, formy kontraktu, stopień uciążliwości pracy itd.), których nie akceptuje lokalna siła robocza, nawet osoby pozostające bez pracy. Ponadto część pracodawców zatrudnia pracowników w sposób nieformalny, z czym często wiążą się jeszcze mniej korzystne warunki zatrudnienia. Choć nie istnieje uniwersalna linia odróżniająca miejsca pracy sektora podstawowego od miejsc pracy sektora podrzędnego, to występowanie takiej gradacji na rynku pracy stanowi w krajach centrum niekwestionowaną regułę. Do wystąpienia stygmatu „podrzędności” określonego zawodu czy działalności przyczynia się często sam fakt dużego udziału obcokrajowców. Zasadniczo wtórny rynek pracy (a przede wszystkim jego najniższe segmenty) przyciąga cudzoziemską siłę roboczą, a spośród rodzimej siły roboczej – stosunkowo niewielu, najczęściej osoby znajdujące się w specyficznej fazie cyklu życia (np. osoby opiekujące się małym dzieckiem czy osobą niepełnosprawną, studenci itp.). Jednocześnie formy zatrudniania na tym rynku są bardzo elastyczne, co – przy wysokiej elastyczności i praktycznie nieograniczonej podaży pracowników cudzoziemskich – pozwala na efektywne regulowanie strumienia migracyjnego. Reasumując, migracja do kraju wysoko rozwiniętego jest głównie zdeterminowana przez popyt na pracę na jego rynku wtórnym (podrzędnym).

Oczywiście nie wszyscy są w podobnym stopniu skłonni do migracji. Z punktu widzenia koncepcji skumulowanej przyczynowości, szczególnie istotny jest postulat nowej ekonomicznej teorii migracji, sformułowanej przez Odeda Starka i Edwarda Taylora, zgodnie z którym szczególnie predysponowana do wyjazdu za granicę jest siła robocza, której stabilność egzystencji w peryferyjnym kraju jej funkcjonowania została w jakiś sposób silnie naruszona. Naruszenie stabilności może wynikać z ekspansji kapitalistycznych enklaw w kraju o dużym zasięgu gospodarki naturalnej lub też będących w trakcie gospodarczej transformacji systemowej. W warunkach zagrożenia jednostek wzmacniane są kolektywne mechanizmy decyzyjne, dla których właściwym szczeblem jest gospodarstwo domowe. Realizując strategię przetrwania, zagrożone gospodarstwo domowe zmierza do dywersyfikacji ryzyka, co polega na zróżnicowaniu źródeł dochodów i ról ekonomicznych wśród jego członków. W imię takiej strategii niektórzy członkowie gospodarstwa mogą być np. desygnowani do pracy za granicą, co staje się kolektywną lokatą kapitałową (wspólne finansowanie kosztu migracji), a następnie źródłem dofinansowania konsumpcji gospodarstwa domowego w okresie przejściowym lub wspólnej inwestycji (dzięki przekazom migranta z zagranicy), inwestycji w kapitał ludzki (zdobycie nowych kwalifikacji) lub finansowy (np. utworzenie firmy rodzinnej, zdolnej do konkurowania na rynku). Z natury rzeczy zatem pracownik migrujący przebywa za granicą samotnie, ale utrzymuje silną więź z członkami gospodarstwa domowego w kraju pochodzenia. Jest więc migrantem czasowym (krótkookresowym), niezmierzającym do integracji w miejscu zatrudnienia ani realizacji w tym miejscu kariery zawodowej. Natomiast o dynamice przepływu siły roboczej decydują sieci migracyjne, które są sposobem przejawiania się kapitału społecznego, którym dysponują osoby skłonne do migracji. Sieci, czyli relacje międzyludzkie, ułatwiające migrację w jej fazach inkubacji, podejmowania decyzji, realizacji i adaptacji migranta w miejscu docelowym, ulegają poszerzeniu na coraz większą liczbę osób w miarę nasilania się strumienia migracyjnego z danego obszaru i często skłaniają do migracji osoby, które nie uczyniłyby takiego kroku bez występowania owych sieci. W różnych społecznościach, miejscowościach, a nawet subregionach istnienie sieci wywołuje tzw. łańcuch migracyjny, prowadzący do swoistego cyklu rozwojowego odpływu pracowników, przypominającego kształtem krzywą logistyczną.

Migracje występowały w całej historii ludzkości. Dawniej jednak, np. w czasach przedkapitalistycznych, stanowiły znacznie częściej niż współcześnie akt zbiorowy, a nie indywidualny, oraz wykazywały wyraźną cykliczność, często silnie związaną z czynnikami przyrodniczymi. Grupy ludzi (plemiona, rody, hordy itp.) przemieszczały się w przestrzeni geograficznej w dążeniu do uniknięcia skutków zaburzeń w naturalnym środowisku zajmowanego wcześniej terytorium, zwłaszcza klęski nieurodzaju, a także zniewolenia, prześladowania czy wręcz eksterminacji przez inne grupy lub w dążeniu do zdobycia panowania nad innym (dogodniejszym) terytorium czy innymi grupami ludzi (wraz z ich zasobami). Przykładem tego rodzaju migracji, o szczególnie dużej skali i długotrwałych skutkach, jest inwazja plemion indoeuropejskich, zapoczątkowana w I tysiącleciu p.n.e. Stosunkowo rzadkie wędrówki podejmowane indywidualnie wiązały się zazwyczaj ze świadczeniem usług wymagających podróżowania (kupiectwo, pobór podatków itp.), jednak i one były na ogół odbywane grupowo (np. z eskortą).

Współczesne migracje rozpoczęły się od masowego wychodźstwa ludności wiejskiej do miast. Zjawisko to zostało zainicjowane w zachodniej części Europy pod wpływem wielkich przemian społeczno-ekonomicznych (industrializacji i urbanizacji) oraz ludnościowych (demograficzne przejście), skąd przeniosło się do pozostałej części Europy, a także na inne kontynenty. Zbiegło się ono z kolonizacją i zaludnianiem kilku wielkich, dotąd w dużym stopniu „dziewiczych” obszarów kuli ziemskiej (Ameryki Północnej, Mandżurii, Syberii). W odróżnieniu od wcześniejszych wędrówki te podejmowano z reguły indywidualnie. Ocenia się, że ok. 1800 r., gdy rozpoczynał się exodus ze wsi do miast, zaledwie 3% światowej populacji mieszkało w miastach. Pomimo wyższego przyrostu naturalnego ludności wiejskiej po 150 latach ten odsetek podniósł się do 29%, co świadczy o tym, że zmiana ta wynikała głównie z migracji. W krajach, w których masowe migracje ze wsi do miast pojawiły się już w XIX w., przepływ ten zaczął gwałtownie słabnąć w końcu lat 70. XX w., gdy mieszkańcy miast stanowili przeciętnie ok. 70% całej ich ludności.

Innym rodzajem masowych współczesnych migracji są międzynarodowe przepływy ludności o charakterze osiedleńczym. Do wybuchu II wojny światowej były one głównie udziałem mieszkańców Europy, którzy z reguły kierowali się na inne kontynenty (łącznie od początku XIX w. przesiedliło się ok. 60 mln osób), co można postrzegać jako kontynuację i dopełnienie wcześniejszej ekspansji indoeuropejskiej. Międzynarodowe migracje w XIX w. decydująco wpłynęły na zmianę proporcji ludnościowych między różnymi krajami i kontynentami, np. udział ludności Ameryki Północnej w zaludnieniu Ziemi wzrósł z 0,7 do 5,1% w XX w. W drugiej połowie XX w. międzynarodowe migracje odbywały się z niesłabnącą, choć nierównomierną w czasie siłą. Największy w nich udział przypadł mieszkańcom Ameryki Łacińskiej i Azji, a najważniejszymi obszarami docelowymi były Ameryka Północna i Europa, np. w 2000 r. do krajów UE napłynęło ok. 1 mln imigrantów (w tym ok. dwóch trzecich spoza tego obszaru), do Ameryki Północnej – ok. 800 tys., a do Japonii ponad 250 tys. Głównymi terytoriami wychodźstwa były zaś (niemal w równym stopniu) Chiny i Meksyk, skąd wywodziło się ok. 250 tys. emigrantów.

W XX w. ogromnie nasiliły się migracje odbywane pod wpływem zaburzeń politycznych, zwłaszcza migracje uchodźców, w tym związane z wysiedleniami lub przesiedleniami na tle narodowym, etnicznym i plemiennym. Wielkie rozmiary przybrało to zjawisko najpierw w południowo-wschodniej części Europy, bowiem w następstwie drugiej wojny bałkańskiej, nieudanej inwazji Grecji na wschodnie wybrzeże Morza Egejskiego oraz rozpadu imperium austro-węgierskiego kilka milionów ludzi utraciło miejsce zamieszkania (m.in. po ok. 1 mln mieszkańców Grecji i Turcji). W okresie międzywojennym niektóre kraje Europy doświadczyły ponadto masowego odpływu ludności na tle politycznym (np. z Rosji i Hiszpanii). Szczególnie nasilone było też uchodźstwo Żydów z Niemiec. Zjawisko migracji wywołanych czynnikami politycznymi sięgnęło zenitu po wybuchu II wojny światowej. Według przybliżonych ocen ponad 26 mln mieszkańców Europy musiało zmienić miejsce zamieszkania podczas wojny, a ponad 30 mln w ciągu pięciu lat po jej zakończeniu. Skutkiem wojny były też masowe przemieszczenia ludności poza Europą, a najbardziej zostali nimi dotknięci mieszkańcy Indii, Japonii, Pakistanu i Palestyny. Od lat 60. XX w. głównym światowym obszarem wychodźstwa stały się kraje Afryki i Azji. Liczba uchodźców, zarówno wewnętrznych, jak i zagranicznych, systematycznie wzrastała – w drugiej połowie lat 90. w Afryce stale rejestrowano 5,5–6,5 mln uchodźców, a w Azji ok. 5 mln. Dodatkowym ważnym czynnikiem tych migracji stały się klęski żywiołowe, wywołujące głód na masową skalę.

Wielka skala charakteryzuje również współczesne międzynarodowe migracje pracownicze. Ich początki są wiązane z masowym (okresowo przewyższającym nawet imigrację do USA) napływem robotników przemysłowych do Francji w latach 20. XX wieku. W jej wyniku w 1931 r. w tym kraju mieszkało 2,8 mln osób urodzonych za granicą (blisko 7% całej populacji), pochodzących przede wszystkim z Polski i Włoch. Przez kilka dziesięcioleci po zakończeniu II wojny światowej napływ pracowników z zagranicy odgrywał istotną rolę w równoważeniu rynku pracy kilku krajów Europy Zachodniej (przede wszystkim Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec), w których głęboki niedobór robotników przemysłowych wynikał z wysokiego tempa wzrostu gospodarczego (powojenna rekonstrukcja) oraz malejącej reprodukcji rodzimej siły roboczej (schyłek przejścia demograficznego). Popyt na pracowników migrantów był tak duży, że dla zaspokojenia go niezbędne stało się zawarcie międzypaństwowych porozumień regulujących werbunek robotników w krajach ich pochodzenia. Znamiennym przypadkiem ilustrującym to zjawisko stały się Niemcy, które w latach 1960–1971 podpisały umowy o zatrudnieniu (i werbunku) z dziewięcioma krajami z Europy Południowej, Afryki Północnej, Turcją i Koreą. W związku z tym liczba pracowników cudzoziemskich, którzy jeszcze ok. 1950 r. należeli do rzadkości, w 1964 r. przekroczyła 1 mln, a w 1971 r. – 2 mln (w 1973 r. w Niemczech stanowili oni 11% zatrudnionych). W szczytowym okresie (1971) do Niemiec napłynęło prawie 750 tys. nowych robotników z zagranicy, więcej niż kiedykolwiek wcześniej do jakiegokolwiek innego kraju. W końcu XX w. w skali globalnej występowały cztery główne obszary, do których masowo kierowali się migranci należący do tej kategorii: Ameryka Północna, Europejski Obszar Gospodarczy, Azja Południowo-Wschodnia (wraz z Australią) oraz Półwysep Arabski. W każdym z tych obszarów znajdowało pracę jednocześnie od kilku do kilkunastu milionów cudzoziemców. Cechami wyróżniającymi pracownicze migracje tego okresu były m.in., oprócz dużego nasilenia, znaczne (w porównaniu z wcześniejszymi okresami) geograficzne zróżnicowanie krajów pochodzenia migrantów oraz wysoki udział nieudokumentowanego ich zatrudnienia.

Migracje w skali globalnej stają się coraz powszechniejsze i w coraz większym stopniu zmieniają strukturalne cechy demograficzne zasobów kuli ziemskiej. Według urzędowych danych w latach 1970–1995 kilkanaście krajów zarejestrowało dodatnie saldo migracji powyżej 1 mln i podobna ich liczba – ujemne saldo migracji powyżej 1 mln. Pięć najważniejszych krajów imigracji: USA, Rosja, Arabia Saudyjska, Indie i Kanada uzyskało z tego tytułu łączny przyrost ludności ok. 31 mln, a pięć najważniejszych krajów emigracji: Meksyk, Bangladesz, Afganistan, Filipiny i Kazachstan utraciło łącznie ok. 19 mln osób. Z najważniejszego kraju odpływu – Meksyku przeważająca większość emigrantów udała się do USA (najważniejszego spośród krajów posiadających dodatnie saldo migracji), gdzie stali się największą grupą (28% wszystkich imigrantów), zdecydowanie przewyższając liczebnie inne nacje: Filipińczyków, Salwadorczyków, Kubańczyków, Kanadyjczyków, Koreańczyków, Brytyjczyków, Wietnamczyków, Chińczyków itd. Z kolei imigranci w Europie Zachodniej w 50% pochodzili spoza Europy (w tym połowa z Azji, a jedna trzecia z Afryki). Organizacje międzynarodowe szacowały, że w końcu lat 90. we wszystkich krajach mieszkało ponad 130 mln udokumentowanych (legalnych) imigrantów oraz ok. 30 mln nieudokumentowanych. Ponadto mieszkało w nich wiele milionów osób repatriowanych lub naturalizowanych, które wcześniej odbyły migracje, choć nie były uznawane za imigrantów. Do tego trzeba dodać ok. 15 mln osób, które za granicą uzyskały status uchodźcy (lub ubiegały się o niego) albo tymczasową ochronę. Wreszcie trudne do oszacowania miliony osób przebywały poza granicami kraju swojgo zwykłego (stałego) zamieszkiwania ze względu m.in. na sezonowe zatrudnienie, odbywanie studiów, misji dyplomatycznych lub wojskowych. Biorąc pod uwagę jedynie udokumentowanych imigrantów (ogółem 130 mln, tj. 2,3% ludności Ziemi), najwięcej w stosunku do ludności rodzimej (11%) było ich w Azji Zachodniej (głównie na Półwyspie Arabskim), a następnie w Ameryce Północnej (8%) i w Europie Zachodniej (6%), natomiast najmniej w Chinach (poniżej 0,1%).

Bibliografia

Latuch M., Demografia społeczno-ekonomiczna, Warszawa 1985.

Readings in Population Research Methodology, t. 4, red. D.J. Bogue, E.E. Arriaga, D.L. Anderton, Chicago 1993.

World Population Monitoring 1997, [w:] International Migration and Development, New York 1998.

Marek Okólski

© Treść hasła pochodzi z serwisów wiedzowych PWN; zobacz sam: Encyklopedia PWN, Słowniki języka polskiego i Słowniki obcojęzyczne.

Print
In order to properly print this page, please use dedicated print button.