Dieser Artikel ist in der ausgewählten Sprache nicht verfügbar.

Gmina wyznaniowa

Gmina wyznaniowa (hebr. kehila, kehila kedosza – święta gmina; jid. kahał) – podstawowa organizacja żydowskiego samorządu religijnego. Od starożytności podstawowa komórka społeczna, której Żydzi żyjący w diasporze zawdzięczali w dużym stopniu utrzymanie więzi religijnej, etnicznej i narodowej.

Od epoki hellenistycznej kehila odpowiadała „miastu żydowskiemu”, gettu odizolowanemu od pogańskiego, a później chrześcijańskiego bądź muzułmańskiego otoczenia. Od samego początku pod tą samą nazwą rozumiano dwa zjawiska – lokalną społeczność żydowską oraz jej wewnętrzną organizację, ze specyficzną strukturą, niezbędną dla zachowania więzi między członkami wspólnoty oraz kontaktów z instytucjami politycznymi danego terytorium. Od antyku gwarantem wewnętrznej autonomii gmin żydowskich były przywileje władców. Tradycja prawna, z której korzystały najstarsze gminy żydowskie, została skodyfikowana w Talmudzie. Zgodnie z nią gmina nie może istnieć bez własnego sądu, synagogi, cmentarza, łaźni, szkoły, szpitala-przytułku i instytucji dobroczynnych. Według rabiego Akiby sądzić powinno „trzech synów synagogi”, dobroczynnością miało się zajmować „kolegium pięciu”, a sprawami świeckimi – „przełożeni gminy w liczbie siedmiu”. Urzędnicy powinni pochodzić z wyboru, lecz pełnić swoje funkcje dożywotnio.

W średniowieczu europejskie gminy żydowskie musiały dostosować ustrój wewnętrzny do systemu prawa feudalnego. Podstawę autonomii gmin żydowskich stanowił przywilej immunitetowy, wydawany przez najwyższego seniora domeny, w której mieszkali Żydzi. Władca – monarcha, książę, biskup – obdarzał swoich servi camerae (sług skarbu) wieloma uprawnieniami, wśród których do najważniejszych należało prawo utrzymywania własnych instytucji religijnych (synagogi, łaźni, cmentarza, rzeźni), swobodnego wyboru rabina i zarządu gminnego oraz samodzielnego rozsądzania sporów cywilnych między współwyznawcami zgodnie z prawem talmudycznym. W sprawach cywilnych między Żydem a chrześcijaninem wyrokował (w wypadku gdy pozwany był Żydem) mieszany sąd książęcy, w którym ławnikami byli delegaci gminy. Zarząd gminy (kahał) posiadał na mocy przywileju obszerne uprawnienia fiskalne i porządkowe. W XI w. przywileje „urządzenia spraw wewnętrznych wedle prawa żydowskiego i przez własnych przełożonych” posiadały już gminy w Spirze i Wormacji. Z tych największych centrów cesarstwa czerpały wzorce mniejsze ośrodki miejskie, także położone poza jego granicami.

W średniowiecznych gminach żydowskich w Niemczech dosyć wcześnie doszło do upodobnienia norm prawa talmudycznego do lokalnych zwyczajów. Proces ten uległ znacznemu przyspieszeniu w okresie kształtowania się samodzielnego prawa miejskiego. W XIV w. w Nadrenii i Frankonii odbywały się już regularnie synody rabinów gminnych oraz zjazdy przedstawicieli kahałów, obradujące nad sprawami dotyczącymi Żydów z całej prowincji.

Przybywający licznie na ziemie polskie w XIV w. osadnicy żydowscy przynieśli ze sobą dobrze już ugruntowaną organizację gminną. Usankcjonowały ją kolejne przywileje władców, począwszy od przywileju Bolesława Pobożnego z 1264 r. dla Żydów kaliskich. Na dalsze terytoria polskie rozszerzył go Kazimierz Wielki (1334, 1364–1367), na Litwę zaś – wielki książę Witold (1399). Oparta na obszernych przywilejach immunitetowych niezależność poszczególnych gmin żydowskich była punktem wyjścia dla ukształtowanego w ciągu następnych dwóch stuleci systemu ogólnokrajowego samorządu żydowskiego, odpowiedzialnego nie tylko za pobór podatków należnych państwu i monarsze, lecz także za większość wydarzeń w obrębie gmin. Owa autonomiczna piramida – gminy-kahały, ziemstwa, Sejm Czterech Ziem (Waad) – funkcjonowała sprawnie od 1580 do 1764 roku.

Podstawą samorządu żydowskiego była terytorialna organizacja kahalna. Każda gmina utrzymywała podstawowe instytucje religijne – synagogi, mykwę, cmentarz, rzeźnię koszerną – oraz kilku urzędników – rabina, ławników (dajanów i parnasim). Gwarantowało to skuteczne funkcjonowanie usankcjonowanego prawnie systemu zależności, wiążących członków kahału z terytorialnymi władzami politycznymi oraz służących utrzymaniu wewnętrznej spójności grupy. Dla każdego wierzącego Żyda przynależność do kahału była oczywista i naturalna, nie był on jednak jego więźniem. Jeżeli wywiązywał się z obowiązków, które wynikały z tego faktu, czyli z zobowiązań na rzecz państwa i na rzecz współbraci, mógł swobodnie prowadzić działalność zawodową, choćby wiązała się ona z częstymi wyjazdami z regionu i kraju. Przynależność do kahału dawała, oprócz możliwości realizowania na miejscu potrzeb religijnych, poczucie pewnego minimum bezpieczeństwa – można było liczyć na innych, tak samo przypisanych do jakiegoś kahału i tak samo często przebywających poza nim. Oczywiście, można było zmienić kahał, lecz nie oznaczało to wyjścia poza system zależności. Kahał był instytucją doskonale dostosowaną do stanowego systemu feudalnego, separował Żydów od innych stanów i poddawał bezpośredniemu nadzorowi instancji politycznych.

Kahały miały swoich przeciwników. W średniowieczu były nimi przede wszystkim magistraty miast królewskich, strzegące interesów ekonomicznych swoich chrześcijańskich mieszkańców. Między XV a XVIII w. wiele miast uzyskało przywilej de non tolerandis Judaeis, w innych utworzono dla ludności żydowskiej getta oraz ograniczono jej swobody handlowe i rzemieślnicze. Nie udało się jednak Żydów wypędzić ze szlacheckich jurydyk i królewskich podgrodzi. Po wielkich kataklizmach wojennych połowy XVII w. coraz częściej głosy niechętne kahałom było słychać na sejmikach i sejmach.

Sto lat później, w dobie sejmu czteroletniego, o kahałach zaczęto już powszechnie mówić jak o „państwie w państwie”, głównej przeszkodzie dla integracji ludności żydowskiej z resztą społeczeństwa. Stanisław Staszic w Przestrogach dla Polski apelował o zniesienie samorządu żydowskiego, gdyż „wszelki duch wyłącznictwa jest najszkodliwszym i najuporczywszym przeciwnikiem postępu cywilizacji”. Sejmująca szlachta nie zdobyła się jednak na korzystne dla Żydów rozwiązanie tego problemu. Złożone 29.05.1792 r., lecz nieuchwalone, w sejmie Urządzenie ludu żydowskiego w całym narodzie polskim przewidywało, że warunkiem osiedlania się Żydów w miastach staną się odpowiednie umowy z magistratami, wówczas będą oni podlegali jurysdykcji administracyjnej i sądowniczej miejskiej, utrzymane zaś miały zostać specjalne podatki oraz samorządowe instytucje żydowskie o szerokich kompetencjach fiskalnych.

Państwa zaborcze przejęły także kahały. Dla oświeconych i scentralizowanych monarchii Austrii i Prus autonomiczna organizacja żydowska (swoją drogą niezbyt już sprawna i straszliwie zadłużona) była mało dogodna. Żydowskich podatników chciano poddać bezpośredniej, znacznie efektywniejszej presji finansowej. Niemniej jednak kahał przetrwał, choć znacznie ograniczono jego funkcje i zmieniono nazwę. Przetrwał, gdyż istotniejsze były jego funkcje wewnętrzne – wobec członków lokalnej wspólnoty – niż zewnętrzne, tj. realizacja finansowych zobowiązań wobec państwa. Odebranie kahałowi uprawnień sądowniczych i finansowych zmieniło jednak wiele. Kahał stał się organizacją wewnątrzżydowską; władzy nie był już potrzebny, a często wręcz przeszkadzał, dla Żydów był niezbędny, gdyż nadal „strukturalizował” poszczególne społeczności. Zachowanie ich tradycyjnej wewnętrznej struktury pomagało utrzymać wewnętrzny „porządek”, opierający się na wierności tradycji religijnej, gwarantowanej przez autorytet rabina gminnego, i poczucie wspólnoty losu.

Wiele spraw dotyczących zmiany położenia Żydów, o których dyskutowali wykształceni reformatorzy i brać szlachecka na sejmie czteroletnim, znalazło rozwiązanie w monarchii Habsburgów. Od pierwszego rozbioru w 1772 r. mieszkało tam ok. 1 mln Żydów, z czego Żydzi galicyjscy stanowili równo połowę. Tu właśnie Maria Teresa, a następnie Józef II konsekwentnie i bezwzględnie wprowadzali w życie założenia ideowe oświeconego absolutyzmu. Po pierwsze ludność żydowską poddano pełnej kontroli administracyjnej. Zamożniejsze grupy starano się zasymilować i zgermanizować, przy czym ideałem była szybka konwersja; neofitom przyznawano bezpłatnie obywatelstwo miejskie. Uderzono także w lokalny samorząd żydowski. W 1776 r. powołano Dyrekcję Generalną (rabin krajowy i 12 starszych), podległą galicyjskiemu guberaium, kompetentną w sprawach podatkowych i sądowniczych. Przetrwała ona do 1785 r., kiedy to kahały podporządkowano starostom.

W 1789 r. (patent tolerancyjny Józefa II) jeszcze bardziej ograniczono uprawnienia władz kahalnych (a i liczbę kahałów zmniejszono do 141), właściwie mogły one zajmować się jedynie sprawami religijnymi i szkolnymi.

W wolnym mieście Krakowie senat wydał w 1816 r. Statut urządzający Starozakonnych, na mocy którego zlikwidowano kahał, a na jego miejsce powołano Komitet Starozakonnych z chrześcijańskim przewodniczącym, rabinem i dwoma członkami. Komitet uchwalał roczny budżet wydatków na cele religijne, który zatwierdzał senat, obsługę finansową prowadziła kasa miejska, a akta Komitetu – sekretarz znający język polski. Wydatki na cele religijne opłacano z wpływów z podatku koszernego, a na utrzymanie szkoły kazimierskiej (od 1830) szły dochody z podatku szpilkowego.

Bardzo szybko zmieniała się sytuacja prawna ludności żydowskiej w zaborze pruskim. Wydany w 1797 r. Statut Generalny dla prowincji południowych i nowowschodnich uznał Żydów za oddzielną korporację, usankcjonował podział na protegowanych i tolerowanych. Władzom gminnym odebrano kompetencje sądownicze, nadzór nad szkolnictwem i prawo obłożenia klątwą (cherem). Kahały nadal zbierały osobne podatki – koszerne, tolerancyjne, biletowe, nie obowiązywała już jednak odpowiedzialność zbiorowa za podatki niezapłacone przez członków.

Pod wpływem wydarzeń francuskich wydano ostatecznie w 1812 r. ważny akt emancypacyjny dla pruskich Żydów, zbliżając ich status prawny do położenia reszty mieszczan. Był to dobry prognostyk dla żydowskich mieszkańców Księstwa Warszawskiego, którzy w 1815 r. dostali się pod władzę pruską. W nowo utworzonym Wielkim Księstwie Poznańskim ok. 60 tys. Żydów musiało jednak czekać na realną poprawę warunków życia aż do 1833 r., kiedy to nowy Judenordnung (porządek żydowski) przyznał im takie same prawa, jakimi cieszyli się pozostali żydowscy mieszkańcy monarchii pruskiej. Lokalna gmina żydowska została uznana za korporację publicznoprawną, do której przynależność była przymusowa, jej władze miały prawo nakładać podatki na cele religijne. Od 1847 r. gminy żydowskie musiały posiadać własne statuty, zatwierdzone przez władze polityczne.

Znacznie gorzej wiodło się Żydom w monarchii rosyjskiej. Na ziemiach, które Rosjanie zajęli po pierwszym rozbiorze, mieszkało ich zaledwie 27 tys., toteż władze zdecydowały się pozostawić dawną organizację kahalną. Reformy Katarzyny Wielkiej z 1775 r. umożliwiły górnej warstwie wejście do gildii kupieckiej, a pozostałych zaliczono do mieszczaństwa. Nie płacili też specjalnych podatków. Zmiany przyniosły kolejne rozbiory, kiedy to Rosji nagle przybyło ponad pół miliona Żydów – społeczność mocno zurbanizowana, odgrywająca ważną rolę w pośrednictwie handlowym, przez co konkurencyjna dla rosyjskiego i niemieckiego mieszczaństwa.

Status prawny rosyjskich Żydów na długo unormował Statut o urządzeniu Żydów z 1804 r., zaliczający ich do czterech stanów miejskich, zgodnie z zawodem i posiadanym majątkiem. Ograniczono wówczas uprawnienia kahałów do spraw podatkowych i zlikwidowano sądownictwo rabinackie w sprawach świeckich, tak iż Żydzi mieli prawie te same prawa co ludność chrześcijańska danego stanu, nie pozwolono im jedynie kandydować do władz municypalnych Kijowa, Wilna, Grodna, w innych miastach nie mogli obsadzić więcej niż jednej trzeciej miejsc w radzie oraz pełnić funkcji prezydenta miasta. Dalsze reformy statusu ludności żydowskiej planował przeprowadzić Aleksander I. Pomysły i plany ugrzęzły jednak w powołanym jeszcze w 1802 r. Komitecie Urządzenia Żydów, gdzie przez dziesięciolecia spierano się, w jaki sposób Żydów najpierw „ucywilizować”, by móc potem zrównać ich w prawach z resztą mieszkańców.

W powstałym w 1817 r. wydziale żydowskim Ministerstwa Wyznań i Oświaty głos doradczy miał „delegat kahałów”.

W 1827 r. ukaz o „powinności wojskowej” obarczył obowiązkiem dostarczania rekrutów władze gminne, zdarzały się wypadki, że do wojska brano karnie za stare długi kahalne. Od 1835 r. nowym obowiązkiem stało się ściąganie podatku koszernego (korobki). Szczątkowy samorząd żydowski został zlikwidowany w 1844 r., gminy żydowskie straciły wówczas osobowość prawną, prowadzone zakłady wyznaniowe przeszły na własność stowarzyszeń (powstały zarządy gospodarcze synagog, cmentarzami opiekowało się bractwo chewra kadisza) bądź osób fizycznych. Gmina nadal solidarnie odpowiadała za specjalne podatki i rekruta, podatek koszerny i świeczkowy rozdzielali „przedstawiciele osiadłych i majętnych Żydów”. Księgi ludności prowadził rabin rządowy.

Władze Księstwa Warszawskiego nic nie zrobiły dla ludności żydowskiej. Mimo szumnych obietnic zawartych w konstytucji pozbawiono ich w 1808 r. praw politycznych i obywatelskich jako osoby niewpisane do ksiąg miejskich. Od 1809 r. osobne akta stanu cywilnego, wymóg Kodeksu Napoleona, mieli prowadzić rabini gminni. W 1825 r. ten obowiązek przeszedł na burmistrzów, którzy mianowali odpowiednich urzędników. Rabin miał jednak nadal (oficjalnie od 1830 r.) prowadzić własne księgi urodzin, zaślubin i zgonów oraz informować o wpisach urzędnika metrykalnego. Za dopełnienie tego obowiązku odpowiadał dozór.

W Królestwie Polskim utrzymano ustrój stanowy, tak iż pełnia władzy pozostawała w ręku władcy i grona zamożniejszych posiadaczy ziemskich. Konstytucja stanowiła, iż prawa publiczne przysługują jedynie chrześcijanom, podobne zasady zawierały Statuty Organiczne z lat 1815 i 1832. Żydzi byli nadal jedynie stanem tolerowanym, trwali jakby w zawieszeniu poza ogólnokrajową strukturą społeczną. W 1821 r. na miejsce zlikwidowanych kahałów wprowadzono dozory bóżnicze, o kompetencjach ograniczonych wyłącznie do spraw religijnych. Składały się one z rabina i trzech tzw. nadzorców parafii żydowskiej (w 1826 r. przyznano im przywilej „wpisania się do księgi honorowej”). Rok później rozwiązano też „święte bractwa”, które zajmowały się opieką nad cmentarzami i działalnością dobroczynną.

Od tego samego roku ludność żydowska mogła mieszkać wyłącznie w rewirach żydowskich, a wychodząc poza te getta, Żydzi musieli wnosić opłatę „biletową” (do 1851). W 1830 r. Rada Administracyjna Królestwa Kongresowego wydała ostateczne rozporządzenie o podziale kraju na okręgi bóżnicze, każdy musiał mieć swojego rabina okręgowego. Członków dozoru wybierali od tego roku „ojcowie familii” z czterech wyższych klas podatkowych. W Warszawie w 1871 r. czynne prawo wyborcze mieli członkowie gminy, którzy płacili co najmniej 15 rubli składki (podatku) gminnej.

Po powołaniu w Królestwie dozorów bóżniczych na ziemiach polskich przestały istnieć autonomiczne organizacje kahalne, nowe gminy religijne pełniły jedynie bardzo ograniczone funkcje – zarządzały i opiekowały się instytucjami służącymi kultowi religijnemu, nadzorowały edukację religijną prowadzoną w szkołach publicznych i prywatnych oraz prowadziły działalność dobroczynną. Polityka finansowa prowadzona przez zarządy gminne była rygorystycznie kontrolowana przez władze polityczne, one też decydowały, z jakich źródeł będą te finanse pochodzić. Te same władze ustalały zasady wyboru zarówno rabinów, jak i świeckich reprezentantów społeczności żydowskiej.

W Galicji status żydowskich gmin wyznaniowych (Kultusgenossenschaften) nie zmienił się od wydania patentu józefińskiego prawie do końca XIX wieku. Zajmowały się one wyłącznie sprawami religijnymi i dobroczynnością. Ściśle kontrolowane przez władze polityczne, korzystały z funduszy pochodzących z podatków żydowskich, a po ich likwidacji w okresie Wiosny Ludów z bezpośredniej składki członków gminy i opłat koszernych. Z tych sum byli opłacani rabini i inni urzędnicy gminni, utrzymywano instytucje religijne, szpitale i przytułki oraz szkoły gminne. Rabini galicyjscy do 1868 r. prowadzili także żydowskie księgi metrykalne. Po wejściu w życie w monarchii w 1866 r. ustawy o gminach politycznych gminy żydowskie zobowiązano do uchwalenia własnych statutów, które następnie miało zatwierdzić lwowskie Namiestnictwo. Na ich podstawie wybierano następnie zarządy gminne. Jako pierwsza nowe władze wybrała w styczniu 1870 r. gmina krakowska.

W 1890 r. władze austriackie wydały ustawę O zewnętrznych stosunkach gmin żydowskich, regulującą ostatecznie wewnętrzny ustrój gmin. Utrzymano w nim kurialną ordynację wyborczą, a same prawa wyborcze uzależniono od płacenia podatku gminnego. Kompetencje zarządu (w większych gminach wybierano też Radę Wyznaniową) ograniczono do spraw czysto religijnych, dobroczynności i nadzoru nad nauką religii w szkołach powszechnych. Szkoły gminne przejęły galicyjskie instancje szkolne na początku lat 70. XIX w., a ustawa nie przewidywała żadnego centralnego organu kierującego gminami wyznaniowymi.

I wojna światowa zachwiała podstawami materialnymi szerokich warstw społeczności żydowskiej. Z roku na rok coraz więcej osób musiało zdać się na pomoc zamożniejszych współwyznawców. Oczekiwano, że akcję pomocy materialnej poprowadzi gmina, mająca wszak pewne formalne uprawnienia. W Warszawie już w 1915 r. powstał z inicjatywy działaczy gminnych Żydowski Komitet Sanitarny, niezależny od polskiego Komitetu Obywatelskiego. Jego możliwości nie były jednak przesadne, poza tym działacze musieli się liczyć z wolą większości wyborców. Nowe nadzieje rozbudziło wkroczenie Niemców, którzy – jak wskazywały oficjalne enuncjacje – byli do ludności żydowskiej nastawieni pozytywnie. Nowy okupant nie chciał jednak zbyt daleko ingerować w stosunki polsko-żydowskie. Wydane l.11.1916 r. rozporządzenie o powołaniu Żydowskiego Towarzystwa Religijnego sankcjonowało wyłącznie wyznaniowy charakter gmin. Gminę tworzyły generalnie wszystkie osoby wyznania mojżeszowego zamieszkałe w danej gminie politycznej, choć władze mogły gminy wyznaniowe dzielić bądź łączyć. Gminą kierowała Rada Zarządzająca, a jej członkowie pochodzili bądź z wyboru (w gminach powyżej 5 tys. osób co najmniej ośmiu, wybieranych w dwóch kuriach – inteligenckiej i powszechnej; głosowanie było tajne i bezpośrednie), bądź byli delegowani przez władze. Rabina wybierali wszyscy uprawnieni do głosowania Żydzi (minimum wieku: 25 lat, dwa lata zamieszkania, opłacona składka), gmina mogła być podzielona na kilka okręgów rabinicznych. Wybory rabinów zatwierdzała Najwyższa Rada Żydowska, złożona z 14 osób świeckich i 7 duchownych. Uprawnienia władz gminnych nie wykraczały poza ramy ustalone kiedyś dla dozorów. Na mocy dekretu przeprowadzono wybory władz w 218 gminach, jednak bez dwóch największych – warszawskiej i łódzkiej.

Ustalony w 1916 r. stan prawny przetrwał do 7.02.1919 r., kiedy Naczelnik Państwa Józef Piłsudski rozszerzył dekret okupacyjnych władz niemieckich na całe terytorium byłego Królestwa Kongresowego, nieco go modyfikując. Artykuł drugi nowego dekretu brzmiał: „Żydzi (...) tworzą towarzystwo religijne, publiczno-prawne. Towarzystwo religijne składa się z gmin. Na jego czele stoi Rada Religijna Gmin Żydowskich (...)”. Cele działalności gmin ustalono w sposób następujący: miały one utrzymywać rabinat, synagogi, mykwy, cmentarze, czuwać nad wychowaniem religijnym młodzieży żydowskiej, zapewnić wyznawcom mięso koszerne, zarządzać majątkiem gminnym i fundacjami ustanowionymi na ich rzecz, udzielać pomocy ubogim poprzez założone w tym celu instytucje. Wszyscy mężczyźni powyżej 25. roku życia wybierali na cztery lata w równych, tajnych, bezpośrednich i proporcjonalnych wyborach zarząd gminny. Tak jak wcześniej wyborcy musieli opłacać składkę gminną i wykazać się jednorocznym okresem zamieszkania, nie miały praw wyborczych osoby korzystające z zapomóg oraz ci, którym zarzucono publiczne występowanie przeciw religii mojżeszowej. Radę Religijną powoływał Minister Wyznań Religijnych i Oświecenia publicznego. Miała się ona składać z jego delegatów oraz reprezentantów gmin. Rada nigdy jednak nie powstała. Dekret lutowy rozszerzono na dawny zabór rosyjski między 1925 a 1927 r., na austriacki w 1927 r., a na pruski rok później; na posiadającym dzielnicową autonomię Śląsku zachowano przepisy pruskie i austriackie. Ministerstwo Wyznań i Oświecenia Publicznego zakończyło proces legislacyjny, wydając w latach 1927–1931 trzy ważne rozporządzenia wykonawcze. Wyznaczono wówczas nowe okręgi gmin wyznaniowych, wydano regulaminy wyborcze do rad wyznaniowych i zarządów oraz wyboru rabinów, także dotyczący egzaminów z języka polskiego dla kandydatów na rabinów, a na koniec uregulowano zasady „gospodarki finansowej gmin wyznaniowych”.

Zgodnie z cytowanymi ustawami i rozporządzeniami zarówno gminy, jak i Związek Religijny były korporacjami publiczno-prawnymi. W obrębie gmin mogły działać „stowarzyszenia wyznaniowe” posiadające własne synagogi, które jednak nie miały osobowości prawnej. Podstawy finansowe dla gospodarki gminnej stanowiły zbierane przymusowo podatki wyznaniowe (ich wymiar ustalano, wzorując się na przepisach o podatku dochodowym) oraz dodatkowe dochody uzyskiwane z gospodarki prowadzonej przez gminę (rzeź koszerna, opłaty cmentarne itp.) i z darowizn. Budżety gminne małych gmin zatwierdzały władze polityczne pierwszej instancji, wielkich gmin – wojewoda. Rabinów zatwierdzało Ministerstwo Wyznań i Oświecenia Publicznego. W latach 1924–1927 wybory odbyły się w 313 gminach, syjoniści uzyskali wówczas ponad 26% głosów, ugrupowania ortodoksyjne – prawie 44%. W latach 30. XX w. przewaga ortodoksji nadal wzrastała, mimo iż do rywalizacji włączył się Bund. Osiągnął on spektakularne sukcesy w kilku większych gminach.

Polskie ustawodawstwo odnośnie do gmin wyznaniowych satysfakcjonowało wyłącznie środowiska ortodoksyjne. Zarówno syjoniści, jak i partie lewicowe liczyli, że gminy staną się podstawą pozaterytorialnej autonomii narodowej bądź daleko idącej autonomii kulturalnej. Do takiego rozumowania zachęcał przymusowy charakter korporacji, wyjść z gminy można było, zmieniając wyznanie bądź deklarując ateizm. Przymus wyznaniowy stał w sprzeczności z zapisami konstytucji marcowej z 1921 roku. Mówiła ona jedynie o równych prawach „obywateli polskich, należących do mniejszości narodowościowych, wyznaniowych lub językowych” do zakładania własnych instytucji dobroczynnych, religijnych i społecznych, urządzania nabożeństw, posiadania wspólnego majątku oraz „rządzenia się własnymi ustawami, których uznania państwo nie odmówi, o ile nie zawierają postanowień, sprzecznych z prawem” (art. 110, 113, 115). Przymus przynależności do gminy bardzo wzmacniał jej znaczenie. Wydawało się, że będzie można rozbudować funkcje dobroczynne i uprawnienia do kontrolowania szkolnictwa. Państwo było tym planom zdecydowanie nieprzychylne, a administracja hamowała – jak tylko mogła – autonomiczne inicjatywy, skreślając z preliminarzy budżetowych pozycje dotyczące oświaty bądź prac palestyńskich. Działacze Agudy i zwolennicy różnych rodów chasydzkich chętnie współpracowali z władzami, usuwając z powodów „religijnych” niewygodnych kandydatów. W odwecie postępowcy często udaremniali wybór ortodoksyjnego rabina gminnego. Czasami, jak w Warszawie, władze mianowały zarządy prowizoryczne, z którymi łatwiej mogły dojść do porozumienia. Niemniej jednak niektóre ich działania bardzo zniechęcały do polityki państwowej nawet największych sympatyków.

Całościowa ocena działalności gmin w okresie międzywojennym nie jest sprawą prostą, zbyt różniły się one między sobą. Gmina warszawska zatrudniała od 500 do 600 pracowników, a sam rabinat liczył 21 osób. Niewiele mniejszy był personel zatrudniany w Łodzi. W obu największych gminach żydowskich decydujący głos mieli zwolennicy Agudy; w Łodzi w 1928 r. wybrano na przewodniczącego Jakuba Leiba Mincberga, w Warszawie w 1931 r. Eliasza Mazura, zainteresowanych jedynie sprawami religijnymi. W stolicy sytuacja się zmieniła w 1936 r., gdy wojewoda warszawski (jednocześnie Komisarz Rządu na miasto Warszawę) powierzył przewodnictwo zarządowi komisarycznemu Maurycemu Meyzlowi. Założono wówczas szereg tanich kuchni dla ubogich i rozwinięto działalność Bezprocentowej Kasy Pożyczkowej. Ważną inicjatywą było wydawanie od 1937 r. własnego organu prasowego – „Głosu Gminy Żydowskiej”. Warszawska gmina była swego rodzaju przedsiębiorstwem – zarządzano kilkunastoma szkołami, czterema przedszkolami i trzema żłobkami, opiekowano się Muzeum Sztuki Żydowskiej im. Mathiasa Bersohna, patronowano też wielu instytucjom medycznym (jedna tylko Centrala Linasów miała tu 12 przychodni dla ubogich, w których zatrudniano ponad 400 lekarzy). Gmina łódzka w drugiej połowie lat 30. przeznaczała ponad 100 tys. zł rocznie (około 8% budżetu) na pomoc dla kilkudziesięciu instytucji dobroczynnych oraz współfinansowała szpital Poznańskiego i sanatorium gruźlicze w Otwocku. Gminy mniejsze nie miały, oczywiście, takich osiągnięć, lecz były nie mniej ważne dla lokalnych społeczności.

Istnieniu gmin żydowskich na ziemiach polskich położył kres wybuch II wojny światowej. Judenraty – organizowane przez okupanta niemieckiego od jesieni 1939 r. – w niczym nie przypominały przedwojennych zarządów gminnych. Generalny gubernator Hans Frank uważał, iż: „Rada Żydowska obowiązana jest do przyjmowania rozkazów władz niemieckich przez przewodniczącego lub jego zastępcę. Odpowiada ona za sumienne przeprowadzanie tychże w pełnym zakresie. Żydzi i Żydówki winni być posłuszni poleceniom wydanym przez nią celem wykonania niemieckich zarządzeń”. Judenraty wypełniły część funkcji dawnych zarządów miejskich bądź zarządów powiatowych. Niemniej jednak do pewnego stopnia były to instytucje autonomiczne, choć w większych miastach ich działalność kontrolowały specjalne urzędy niemieckie. W praktyce w ich gestii znalazły się też obowiązki, które przed wojną wypełniały gminy wyznaniowe – organizacja życia religijnego, oświaty, kontrola organizacji charytatywnych. Był to jednak jedynie ułamek ich odpowiedzialności. Zresztą sam aparat urzędniczy podległy Judenratowi warszawskiemu czy też łódzkiemu liczył ok. 20 tys. osób. Praca w Radzie Żydowskiej praktycznie nie chroniła przed represjami, nawet członkowie najbardziej uległego Judenratu łódzkiego podzielili los prawie wszystkich mieszkańców getta.

Po wyzwoleniu władze Polski Ludowej nie zdecydowały się na odbudowę żydowskich gmin wyznaniowych. Ocalałych było zbyt mało i zbyt byli rozproszeni, poza tym nie bardzo wiedziano, co zrobić z majątkiem gminnym. Większość przejęto na rzecz skarbu państwa jako tzw. mienie opuszczone. O konieczności zapewnienia warunków do swobodnych praktyk religijnych nie zapomniał już Komitet Żydowski działający w Lublinie w 1944 r.; zwrócono się do władz polskich o mianowanie na stanowisko naczelnego rabina Safrina Feldszuha. W lutym 1945 r. Ministerstwo Administracji Publicznej powołało Żydowskie Zrzeszenia Religijne, w których przewagę zapewniono działaczom Mizrachi, ortodoksyjnej Agudy nie zalegalizowano. W roku następnym przemianowano je na kongregacje. Powierzono im opiekę nad synagogami i cmentarzami (także nad ekshumacją zamordowanych Żydów). Zatrudnianych przez kongregacje rabinów zatwierdzało Ministerstwo Administracji Publicznej. Kongregacje mogły też prowadzić działalność charytatywną i oświatową, powstały więc osobne religijne sierocińce i przytułki, kuchnie koszerne, Talmud Tory i jesziwy. W 80% finansował tę działalność Joint. Kongregacje podlegały Komitetowi Organizacyjnemu, który ze swojej strony zasięgał opinii u Naczelnej Rady Religijnej (złożona z trzech rabinów; do 1949 r. przewodniczył jej przedstawiciel Mizrachi i jednocześnie naczelny rabin Wojska Polskiego ppłk Dawid Kahane), ta zaś u – dziewięcioosobowej Rady Rabinów. Ogólnej liczby kongregacji żydowskich niestety nie znamy, musiało ich być jednak sporo, gdyż jeszcze w 1949 r. Komitet Organizacyjny oceniał, że w Polsce mieszka ok. 50 tys. wierzących Żydów. Niezależnie działał rabinat wojskowy, zatrudniający trzy osoby. Zgodnie z okólnikiem Ministerstwa Administracji Państwowej z lutego 1945 r. kongregacje miały prawo przejmować w użytkowanie wszelkie nieruchomości należące do przedwojennych gmin wyznaniowych i stowarzyszeń religijnych, administracja państwowa nie śpieszyła się jednak z pomocą.

Władze wywierały za to naciski, by Komitet Organizacyjny przystąpił do Centralnego Komitetu Żydów w Polsce, co miało miejsce l.06.1948 roku. Rok później (zjazd 9–10.08.1949) doszło do zrzeszenia kongregacji żydowskich w Związek Religijny Wyznania Mojżeszowego w Polsce, na czele z rabinem Szulimem Treistmanem. W latach 50. ZRWM coraz bardziej ograniczał swoją działalność, głównie z powodu zmniejszającej się liczby wiernych. W jego gestii pozostało zaledwie osiem synagog i jedna piekarnia mac. W następnych dekadach ten proces coraz bardziej się pogłębiał, przy czym poważny cios zadała fala antysemityzmu inspirowanego przez jedną z frakcji Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej od 1967 roku. W rezultacie emigracji liczba członków Związku spadła wówczas do ok. 2 tys. osób, w 1994 r. do 1220. W 1986 działało 16 kongregacji, utrzymujących 23 domy modlitwy i zatrudniających 11 pracowników świeckich. Po 1989 r. wystąpiło jednak pewne ożywienie i rozpoczął się proces odradzania życia religijnego, widoczne wśród młodzieży. Wyrazem tego są wznowienie (od 1985 r.) obrzędów bar micwy i bat micwy, śluby religijne itp. W 1997 r. nowa ustawa powołała ponownie gminy wyznaniowe żydowskie.

Bibliografia

  • Gminy Wyznaniowe Żydowskie w województwie pomorskim w okresie międzywojennym (1920–1939), red. J. Szilling, Toruń 1995.
  • Grabski A., Współczesne życie religijne Żydów w Polsce, [w:] A. Grabski, M. Pisarski, A. Stankowski, Studia z dziejów i kultury Żydów w Polsce po 1945 roku, Warszawa 1997.
  • Studia z dziejów i kultury żydowskiej w Polsce, t. 1: Gminy żydowskie, red. J. Woronczak, Wrocław 1995.

Andrzej Żbikowski

Tekst powstał na podstawie książki „Żydzi w Polsce. Dzieje i kultura. Leksykon”, red. J. Tomaszewski, A. Żbikowski, Warszawa 2001. 

Print
In order to properly print this page, please use dedicated print button.