Pierwsi Żydzi osiedli na stałe w Pasymiu w XIX w., choć kupcy żydowscy pojawiali się w miasteczku już co najmniej od drugiej połowy XVIII wieku. Wśród nich byli m.in. starający się o osiedlenie w Szczytnie w 1768 r. Berreck Samulowitz i Isaac Lewin mający „sukiennikom, którzy nie mają nakładcy, dostarczać na żądanie wełny”. 

Na początku XIX w. w mieście mieszkały 2 lub 3 rodziny. W 1823 r. „wynikła sprawa zakupu cmentarza przez wspólnotę żydowską, która jednak nie chciała wziąć go w posiadanie, gdyż gmina była zbyt mała”. Porównanie personaliów członków diaspory pasymskiej, która szybko rozrosła się dopiero na początku drugiej połowy XIX w., z zachowanymi personaliami zmarłych pogrzebanych na kirkucie w Szczytnie, wskazuje, że w Pasymiu najprawdopodobniej funkcjonował cmentarz wyznaniowy. Na szczycieńskim cmentarzu znajdują się zaledwie dwa nagrobki pasymian, na których inskrypcje podkreślają, że zmarli pochodzili z tego właśnie miasta. Jeśli rzeczywiście w Pasymiu istniał kirkut, to zaprzestano tutaj pochówków w czasach I wojny światowej lub krótko po niej.

W 1847 r. wśród założycieli szczycieńskiej gminy synagogalnej było dwóch, najprawdopodobniej wówczas jedynych dorosłych mężczyzn z Pasymia – kupiec Gabriel Grand oraz domokrążca Samson Lippmann. Grand został wybrany na zastępcę członka zarządu gminy. Tutejsi Żydzi trudnili się przede wszystkim handlem (m.in. tekstylia, obuwie, towary kolonialne), uczestnicząc także w życiu społeczno-gospodarczym miasteczka. Kupiec Max Grunert od 1904 r. wchodził w skład zarządu pasymskiego Towarzystwa Pożyczkowego, a w 1919 r. kandydował do rady miejskiej. Przed 1914 r. zastępcą przewodniczącego rady miejskiej Pasymia był adwokat Davidsohn. W czasie I wojny światowej lub krótko po niej liczebność diaspory zmalała do kilkunastu osób (w 1918 r. – 4 rodziny).

W Pasymiu osiedlali się także polscy Żydzi – w 1911 r. zamieszkał w miasteczku Moses Markewitz, który w imieniu dzierżawcy doktora Stanietzkiego z Królewca zarządzał (jako inspektor) m.in. Jeziorem Leleskim, podobnie jak czynił to wcześniej – od 1882 r. dla tego samego dzierżawcy w Zgonie. W Pasymiu Markewitz mieszkał z urodzoną w Stawiskach, w pow. kolneńskim, siostrzenicą Idą Grünberg, która pomagała mu w prowadzeniu domu. Od 1914 r. zatrudniał również dozorcę Jankela Fromma (ur. w 1895 r. w Chorzelach). Ten pracował dla Stanietzkiego także od 1929 r. jako pomocnik rybacki na jeziorze Kalwa, a później zatrudnił go nowy dzierżawca – A. Scheswig. Fromm najprawdopodobniej uniezależnił się w 1930 r. i pracował jako sprzedawca ryb.

W 1924 r. ożenił się z urodzoną w Stawiskach Judes Grinsberg, z którą miał jedno dziecko. W 1930 r. magistrat pasymski przyznał mu prawa obywatelskie, tak argumentując: „zarówno on, jak też jego żona cieszą się powszechnym poważaniem i szacunkiem w środowisku tutejszego mieszczaństwa” oraz, że jest osobą „wartościową pod względem państwowo-obywatelskim, kulturalnym i gospodarczym”[1.1].

Wśród ofiar Zagłady jest wymienianych 16 osób urodzonych w Pasymiu. Mieszkali oni we Frankfurcie nad Odrą, Gliwicach, Malborku, Szczytnie, Królewcu, ukrywali się w Berlinie, próbowali także ujść z życiem emigrując do Holandii. W latach 1941–1942 byli deportowani i ginęli w gettach w Theresienstadt i Warszawie oraz w niemieckim nazistowskim obozie zagłady w Auschwitz.

 

Bibliografia

  • Kossert A., Z dziejów gminy żydowskiej w Szczytnie, [w:] Powiat Szczycieński. Przeszłość — współczesność, red. G. Jasiński, Z. Kudrzycki, A. Misiuk, Szczytno 2006, ss. 382–383, 388, 390, 401–403.]].
Print
Fußnoten
  • [1.1] Kossert A., Z dziejów gminy żydowskiej w Szczytnie, [w:] Powiat Szczycieński. Przeszłość — współczesność, red. G. Jasiński, Z. Kudrzycki, A. Misiuk, Szczytno 2006, ss. 382–383, 388, 390, 401–403.