Drukuj | A A A | Zgłoś problem | 86 059 064 zn. | 84144 zdjęcia | 738 wideo | 116 audio | 1920 miejscowości

Aktualności

2017-07-14

Symcha Symchowicz (1921–2017)

Z wielkim żalem informujemy, że 12 lipca w Toronto zmarł poeta i pisarz Symcha Symchowicz, jeden z ostatnich otwockich Żydów.

Symcha Symchowicz urodził się w 1921 r. w Otwocku. Był jednym z sześciorga dzieci Mojżesza Symchowicza. Rodzina Symchowiczów mieszkała przy ul. Świderskiej. Ojciec początkowo prowadził zakład kaletniczy, a później otworzył restaurację.  

Ilustracja

Rodzina Symchowiczów, 1938, fot. dzięki uprzejmości Zbigniewa Nosowskiego / „Więź”   

Po wybuchu II wojny światowej młody Symcha wyjechał do Związku Sowieckiego. Pozostali w Otwocku członkowie jego rodziny zostali wywiezieni przez Niemców w czasie likwidacji getta żydowskiego 19 sierpnia 1942 r. do obozu zagłady Treblinka II. Przeżyła jedynie jego starsza siostra, Szajndl, która przed wojną zdołała wyemigrować do Palestyny. Po wojnie, w ramach repatriacji, Symchowicz wrócił do Polski i zamieszkał z żoną we Wrocławiu. Związał się z Bundem i zaczął pisać do prasy bundowskiej.

Jednak już w 1948 r. zdecydował się na emigrację do Francji, a w następnym roku do Kanady.

W Toronto Symchowicz ukończył studia. Pracował jako nauczyciel, bibliotekarz, a potem kustosz muzeum judaistycznego przy kongregacji Beth Tzedec. Pisał wiersze w jidysz, a także tłumaczył na jęz. angielski, m.in. poezję Mordechaja Gebirtiga. Opublikował też powieść z wątkami autobiograficznymi A sztifkind baj der Wajsl (jid. Pasierb nad Wisłą, wyd. po polsku w 2005 r. przez „Więź”). Przez lata był korespondentem „Słowa Żydowskiego – Dos Jidysze Wort”. Mieszkając w Kanadzie Symchowicz nie zapomniał o kraju swojego urodzenia, nie zapomniał też języka polskiego. Współpracował z organizacjami polonijnymi, m.in. z Kanadyjską Fundacją Dziedzictwa Polsko-Żydowskiego w Toronto.  

Ilustracja

Symcha Symchowicz podczas wizyty w Otwocku w 2007 roku, fot. Lidia Dańko   

Pierwszy raz po wojnie przyjechał do Polski dopiero w sierpniu 2007 roku. Społeczny Komitet Pamięci Żydów Otwockich i Karczewskich zaprosił go wówczas na 65. rocznicę likwidacji getta otwockiego. Podczas tej niezwykle emocjonującej wizyty Symchowicz wspominał przedwojenny Otwock:

 „Minęło około 68 lat od czasu, od kiedy opuściłem moją rodzinę i miasto rodzinne – Otwock, gdzie ponad 12 tysięcy Żydów mieszkało i wspólnie z Polakami budowało i tworzyło słynne w całym kraju uzdrowisko. Od tego czasu nie ma prawie dnia, ażebym nie wspominał żywego, różnobarwnego i kolorowego życia, jakie tu tętniło.

W mojej pamięci żyją: chedery, w których uczyłem się; bóżnice i dwory pięciu otwockich rabinów chasydzkich; szkoła powszechna, w której się uczyłem; koledzy i koleżanki z organizacji młodzieżowych i klubów sportowych; radosne purimowe parady; nie mówiąc już o moich drogich i bliskich rodzicach, trzech siostrach i braciszku, krewnych, przyjaciołach, sąsiadach i znajomych, którzy wspólnie tu zginęli.”

(Nosowski Z., Ostatni taki poeta języka jidysz, Laboratorium Więzi [online] http://laboratorium.wiez.pl/2017/07/13/ostatni-taki-poeta-jezyka-jidysz/, dostęp: 13.07.2017)

 

Niech jego dusza będzie związana w węzeł życia.

Aleksandra Król

Archiwum