Drukuj | A A A | Zgłoś problem | 86 012 567 zn. | 84160 zdjęcia | 731 wideo | 116 audio | 1920 miejscowości

Aktualności

2017-05-19

Wyznaczał kierunek, wskazywał cel – I. L. Perecowi w 165. rocznicę urodzin

Dwa lata temu obchodziliśmy okrągłą, setną, rocznicę śmierci Icchoka Lejba Pereca –  wybitnego pisarza żydowskiego. Zmarł on w Warszawie wiosną 1915 roku. Pozostawił tysiące czytelników, którzy przekonywali się nawzajem, że ten „zmarły gigant nie może tak po prostu umrzeć”.

Ilustracja

I. L. Perec, fot. YIVO   

Icchok Lejb Perec urodził się 18 maja 1852 r. w Zamościu. Wiele opracowań podaje, iż rodzina Pereców miała korzenie sefardyjskie. Przodkowie Icchoka Lejba mieli przybyć z Hiszpanii na przełomie XVI i XVII w. do Zamościa na zaproszenie kanclerza Jana Zamoyskiego. Jednak wszystko wskazuje na to, że ojciec pisarza – (Icek) Judko Perec, pochodził z bogatej rodziny z Lubartowa. W akcie urodzenia przyszłego literata możemy przeczytać:

„Działo się to w Mieście Zamościu Dnia dwudziestego szóstego Maja, Tysiąc ośmset pięćdziesiątego drugiego roku, o godzinie drugiej po południu, stawił się starozakonny Judko Peretz Handlarz z miasta Lubartowa, a tu w Zamościu czasowo za paszportem bawiący, lat Dwadzieścia siedm mający, w obecności świadków starozakonnych Szyi Reynersohn Handlarza zboża lat sześćdziesiąt i Lejby Koenig Kramarza lat piędziesiąt ośm mających, tu w Zamościu zamieszkałych i okazał nam Dziecię płci Męzkiey, urodzone tu w Zamościu na dniu Ośmnastym bieżącego Miesiąca i roku o godzinie osmey z rana, z Małżonki jego Rywki z Lewinów lat dwadzieścia cztery mającey, któremu przy obrzezaniu nadane zostały Imiona Icek Leyba. Akt ten stawiającemu i Świadkom przeczytany i przez Oyca wraz z Świadkami podpisany został”.

[Archiwum Państwowe w Lublinie, Urząd Stanu Cywilnego w Zamościu, wyznanie mojżeszowe, sygn. 22, akt 69, k. 18.]

Ilustracja

Akt urodzenia I. L. Pereca, fot. Archiwum Państwowe w Lublinie   

W Lubartowie Perecowie trudnili się handlem (sprowadzali ze wschodu m.in. futra, herbatę i tytoń). W drugiej poł. XVIII w. otrzymali od króla Stanisława Augusta listy protekcyjne i mogli poszczycić się statusem serwitorów dworu królewskiego. Judko Perec przeniósł się ok. poł. XIX w. do Zamościa, ożenił i z powodzeniem prowadził swoje interesy. Rodzina Pereców należała do zwolenników żydowskiego oświecenia. Młody Icchok od 3. roku życia uczęszczał do chederu, a następnie do jesziwy. Edukację uzupełniał o przedmioty świeckie oraz języki obce, których nauczał się w domu. Zaczytywał się w literaturze polskiej, niemieckiej oraz rosyjskiej. Chłonął literaturę oświeceniową, teksty na temat przyrody, historii i filozofii.

Jako osiemnastolatek Perec ożenił się z Sarą Lichtenfeld. Aby utrzymać rodzinę szukał dochodowego zajęcia. Początkowo starał się założyć w Zamościu postępową szkołę hebrajską, co natrafiło jednak na stanowczy sprzeciw miejscowych ortodoksów. Próby prowadzenia piwiarni oraz dzierżawy młyna również nie zakończyły się powodzeniem. Przez kolejne 2 lata dorabiał w Warszawie jako prywatny nauczyciel hebrajskiego. Uczył się jednocześnie do egzaminu na adwokata prywatnego, który zdał w 1879 roku. W rodzinnym mieście Perec otworzył kancelarię i prowadził ją przez kolejne 10 lat. Okazał się sprawnym jurystą. Zajmował się sprawami bogatych klientów (jak np. Zamoyskich czy Potockich) a także sprawami politycznymi m.in. działaczy socjalistycznych. Zaangażowany społecznie starał się organizować edukację dla najbiedniejszych warstw, wstawiał się za wyzyskiwanymi robotnikami. Bardzo często przy tym podkreślał swój sprzeciw wobec zaborcy poprzez używanie języka polskiego w sprawach urzędowych. Krytykował też osoby rządzące zamojską gminą żydowską. W proteście przeciwko nim napisał pierwsze wiersze w jidysz Zamoszczer porzondkes. Wielu osobom nie podobało się jego postępowanie. Na skutek donosu do władz rosyjskich utracił koncesję na prowadzenie kancelarii.

Ilustracja

I. L. Perec w gabinecie, fot. YIVO   

W tym samym czasie miał miejsce jego literacki debiut w języku jidysz. W wydanej w  1888 r. w  Kijowie przez Szolema Alejchema Di jidisze folksbibliotek ukazał się jego poemat Monisz.  

W 1890 r. Perec przeniósł się na stałe do Warszawy. Zatrudnienie znalazł w gminie żydowskiej w dziale cmentarnym. W stolicy jego kariera pisarska i wydawnicza wyraźnie nabrała tempa. Drukiem ukazały się jego opowiadania Bakante bilder, następnie reportaże z ekspedycji na prowincję Bilder fun der prowinc-rajze. Razem z Jakubem Dinezonem wydał 3-tomową antologię Di judisze bibliotek, następnie Literatur un lebn oraz nieregularnie ukazujące się pismo „Jontew bletlech”.

Przez ten cały czas nie stracił swojej wrażliwości społecznej. Sympatyzował z  socjalistycznymi organizacjami politycznymi (Bund, Polska Partia Socjalistyczna). W swoich utworach i odczytach wyrażał konieczność zaprzestania wyzysku robotników oraz sprzeciwiał się uciskowi władzy carskiej. Za swoje poglądy trafił nawet na dwa miesiące do aresztu w Cytadeli Warszawskiej. W czasie I wojny światowej z kolei organizował pomoc dla poszkodowanych – przede wszystkim dla sierot i rodzin poległych żołnierzy.  

Sięgał też po tematykę ludową, folkor. Na przełomie XIX i w XX w. Perec opublikował zbiór chasydzkich opowiadań i ludowych opowieści. Był też autorem dramatów – Baj nacht ojfn alten mark oraz Di goldene kejt. Opowiadał się za autonomią dla polskich Żydów z zachowaniem ich narodowego języka (jidysz) i bogatej kultury wykształconej przez wieki na ziemiach polskich. 

Ilustracja

Karty tytułowe Di goldene kejt (jid. Złoty łańcuch) i Baj nacht ojfn alten mark (jid. W nocy na starym rynku) projektu Bera Szymona Kratki, Warszawa, 1910.   

Perec jeszcze za życia zaliczony został do wielkiej trójcy klasyków literatury jidysz – obok Mendele Mojcher Sforima oraz Szolema Alejchema. Tak jak i oni na początku swojej kariery nie był przekonany do pisania w jidysz. Jednak w przeciwieństwie do Szolema Alejchema i Mendele Mojcher Sforima dorastał w kręgu kultury polskiej. I to właśnie polski stał się pierwszym językiem, w którym próbował pisać.

Warto też wspomnieć, iż Perec do końca życia zwykł pisać listy w różnych językach. Listy do syna Lucjana oraz drugiej żony Heleny pisał po polsku. Pisma bardziej oficjalne np. do przyszłych teściów czy osób mniej znanych powstawały po hebrajsku. Do zaprzyjaźnionych pisarzy zwracał się w jidysz.

Po latach, w 1911 r., tak oto wspominał początki swojego pisarstwa:

„[…] zacząłem pisać po polsku (nic nie wydrukowałem, spaliłem) – była to taka międzynarodowa chwila – porzuciłem to, było obce, zacząłem po hebrajsku, czułem, że to nie jest żywe, przeszedłem więc na jidysz”. 

[Perec I. L., Briw un redes, red. N. Majzil, Nju Jork 1944, s. 221. – tłumaczenie z jid. autorki].

Swoimi utworami Perec udowodnił, iż w jidysz można tworzyć nowoczesną literaturę.

Nie bez powodu nazywano go „ojcem” nowoczesnej literatury żydowskiej. Do jego domu przy ul. Ceglanej (obecnie Pereca), a później w Al. Jerozolimskich przybywali młodzi bardziej lub mniej utalentowani pisarze. Oczekiwiali oceny mistrza, wskazówek, jaką drogą mają podążać. Pereca odwiedzali tacy pisarze jak Szalom Asz, Abraham Rajzen, Jehoszua Perle.

Sz. An-Ski po latach tak opisywał Pereca:

„Niewysoki, barczysty, miał piękną, o wysokiem czole głowę, wesoły energiczny wyraz twarzy i mądre, błyszczące oczy. Pomyślałem, że spotkawszy go na ulicy, nie wziąłbym go za żyda. Typowa żydowska twarz, a jeszcze bardziej – oczy, lecz głowa, wysoko podniesiona, ruchy swobodne, na twarzy wyraz dumy i spokojnej pewności siebie. W całej postaci żadnego piętna golusu!”

[An-Ski Sz., I. L. Perec, „Naród” 01.06.1930.]

Po śmierci Pereca zabrakło pisarzom miejsca do spotkań i wymiany myśli. W 1916 r. powołano do życia Związek Literatów i Dziennikarzy Żydowskich w Polsce. Jego siedziba, aż do wybuchu wojny we wrześniu 1939 r., mieściła się w Warszawie przy ul. Tłomackie 13. Tam w głównej sali wisiał portret Pereca. Zusman Segałowicz, aktor oraz pisarz, już po II wojnie światowej wspominał:

„W ten sposób zawsze mieliśmy przed oczyma postać naszego wielkiego pisarza. Czym był dla nas ten portret? Symbolem? Drogowskazem? Odpowiedź jest chyba prosta. W lokalu żydowskich pisarzy nie mogło zabraknąć portretu Pereca. Perec wyznaczał kierunek, wskazywał cel”.

[Segałowicz Z., Tłomackie 13, Wrocław 2001, s. 12].

 

Aleksandra Król

 

Bibliografia:

  • An-Ski Sz., I. L. Perec, „Naród” 01.06.1930.
  • Icchok Lejbusz Perec (Biografie), „Der Chawer” 01.04.1935.
  • Kopciowski A., Z dziejów rodziny Pereców, [w:] Ortodoksja, emancypacja, asymilacja. Studia z dziejów ludności żydowskiej na ziemiach polskich w okresie rozbiorów, Lublin 2003, ss. 159-179.
  • Perec I. L., Briw un redes, red. N. Majzil, Nju Jork 1944.
  • Segałowicz Z., Tłomackie 13, Wrocław 2001.
  • Wisse R. R., Peretz Yitskhok Leybush, [w:] YIVO Encyclopedia of Jews in Eastern Europe [online] http://www.yivoencyclopedia.org/article.aspx/Peretz_Yitskhok_Leybush [dostęp: 18.05.2017].

Archiwum