Drukuj | A A A | Zgłoś problem | 86 012 567 zn. | 84160 zdjęcia | 731 wideo | 116 audio | 1920 miejscowości

Aktualności

2017-05-12

Lag ba-Omer 5777

W sobotę, 13 maja 2017 r., o zachodzie słońca rozpoczyna się święto Lag ba-Omer. Dzień ten jest wolny od zajęć, a także nauki w chederach i jesziwach. Zgodnie z tradycją powinien być obchodzony radośnie. 

Lag ba-Omer to święto wielu znaczeń, zarówno pod względem religijnym, jak i świeckim. Jego nazwa oznacza dosłownie 33. dzień omeru. Hebrajskie litery L (lamed) oraz G (gimel) mają razem wartość 33.

Dzień ten ma upamiętniać 33. z 49 dni omeru – okresu siedmiu tygodni liczonych od drugiego dnia Pesach zgodnie ze słowami Tory: „Od dnia przypadającego po pierwszym dniu odpoczynku [święta Pesach], w dniu, kiedy przyniesiecie omer na zakołysanie, będziecie liczyć dla siebie siedem pełnych tygodni” (Wajikra, Emor, 23, 15).

Ilustracja

Kowel, pochód Haszomer Hacair z okazji święta Lag ba-Omer, fot. Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN / Centralna Baza Judaików   

Omer był w starożytności miarą produktów sypkich, równą prawdopodobnie ok. 2,3 litra (wedle tradycji – 43,2 jajka). Właśnie jeden omer wynosiła ilość mąki jęczmiennej, składana jako ofiara w Świątyni w drugi dzień Pesach. Mąka ta mieszana była potem z olejem i kadzidłem, a następnie spalana „na zapach kojący dla Boga" (Wajikra, Emor, 23, 13). „Zakołysanie”, o którym mowa w cytacie, to z kolei pożądane przez rolników zjawisko, w którym zboże się „zakołysze w przód i w tył, uniesie i opuści. Porusza w nim w przód i w tył, aby powstrzymać szkodliwe wiatry, unosi go i opuszcza, aby zapobiec wpływowi szkodliwej rosy” (Talmud, Menachot, 62a). Okres siedmiu tygodni, czyli czterdziestu dziewięciu dni, obliczano, wypowiadając podczas wieczornej modlitwy specjalne błogosławieństwo, stanowiące zarazem „liczenie omeru”. Pięćdziesiątego dnia przypadało święto Szawuot, gdy obrzęd pierwocin powtarzał się, tym razem jednak ofiarowano pierwszy omer nowego zbioru pszenicy.

Lag ba-Omer to jednak nie pierwszy, ostatni, czy środkowy, a trzydziesty trzeci dzień liczenia omeru. Jego specjalne uhonorowanie stanowi upamiętnienie bliżej nieznanych dziś zdarzeń, wskutek których – zgodnie z tradycją – utraciło życie 24 tys. uczniów żyjącego w II w. n. e. Rabiego Akiwy. Wedle jednych interpretatorów była to kara za to, że pobożni Żydzi „nie okazywali sobie wzajemnie szacunku”. Inni opowiadają o tajemniczej epidemii, która szalała przez cały okres 49 dni po Pesach, a tylko dzień 33. minął bez ofiar. Jeszcze inni – o zwycięstwie w antyrzymskim powstaniu Bar Kochby (134–135 n.e.). Istniał także odrębny przekaz, że tego właśnie dnia Bóg po raz pierwszy zesłał mannę Żydom, wędrującym przez pustynię ku Ziemi Obiecanej. Na tę starą tradycję nałożyło się także kilka innych upamiętnień, m. in. jorcajt Szymona bar Jochaj, zmarłego kilkanaście lat po zbrojnym wystąpieniu w II w. autora kabalistycznej księgi Zohar, a także jorcajt pochowanego w Krakowie Mojżesza Isserlesa, zwanego Remu.

Radosna obrzędowość Lag ba-Omer łączy w sobie wszystkie wątki. Obok elementów typowych dla świąt rolniczych (niegdyś ofiara pierwocin, a dziś nakaz wypraw za miasto, do lasów i na łąki; palenie ognisk) znalazły się akcenty militarne (tradycyjne zawody w strzelaniu z łuku). W Meronie w Galilei, gdzie spoczywa Szymon bar Jochaj, odbywa się huczny jorcajt, połączony z postrzyżynami trzyletnich chłopców. Lag ba-Omer to również idealny termin na obrzędy ślubne, w pozostałe dni liczenia omeru zazwyczaj nie odprawiane.

Ilustracja

Uczniowie gimnazjum żydowskiego w Nowogródku zebrani przed synagogą podczas święta Lag ba-Omer, 5 maja 1931, fot. United States Holocaust Memorial Museum, dzięki uprzejmości Jacka Kagana   

W Polsce międzywojennej święto obchodzono hucznie, zarówno w środowiskach religijnych, jak i syjonistycznych. Chedery i jesziwy były tego dnia zamknięte. Do Krakowa ściągały tysiące ortodoksów, śpieszących do grobu rabina Remu. Polskie Koleje Państwowe oferowały grupom zorganizowanym 66% zniżki na drogę powrotną. Żydowski Fundusz Narodowy apelował, aby z okazji święta ofiarować jednodniowy zarobek na cele palestyńskie. Młodzież szkolna uczestniczyła w uroczystych nabożeństwach, a potem podążała na boiska Makabi, organizacji od 1928 r. traktującej Lag ba-Omer jako dzień sportu żydowskiego. Urządzano tam okolicznościowe zawody w strzelaniu z łuków, a później – nawet z modeli karabinów (w razie niepogody w rezerwie czekały sale gimnastyczne). W Warszawie od 1915 r. organizowano doroczne parady i zawody świąteczne, gromadzące zastępy uczniów i członków organizacji młodzieżowych. Saul Goskind uwiecznił je w 1929 r. w filmie dokumentalnym Lag ba-Omer szel Ha-Szomer ha-Cair be-Warsza (hebr., „Ha-Szomer ha-Cair obchodzi święto Lag ba-Omer w Warszawie”).

Środowiska syjonistyczne celebrowały Lag ba-Omer w duchu wydanej w 1920 r. przez Centralny Komitet Organizacji Syjonistycznej w Polsce decyzji o uznaniu święta za „dzień obchodu uroczystości przyznania Żydom Palestyny”. W przekazie kładziono mocny nacisk na patriotyczny wątek „ostatniej próby zbrojnego czynu przed pójściem w diasporę”, podjętej przez Rabiego Akiwę. Wplatano w to stanowiącą symbol nieugiętości postać Szymona bar Jochaj, który „jeśli się popatrzył na wroga, oczy jego płonące przemieniały go w zgliszcza”, a umarł mówiąc „Pamiętaj zawsze nienawidzić Rzymian!”. Szczególnie mocno zaznaczała swą obecność młodzieżówka Agudat ha-Noar ha-Iwri „Akiba”, pod względem symbolicznym bezpośrednio związana z postacią Rabiego z II wieku. W 1934 r. jej periodyk „Diwrej Akiba” opublikował specjalną odezwę świąteczną, którą warto przypomnieć (pisownia współczesna):

„Lag ba-Omer stał się świętem odrodzonej młodzieży żydowskiej, rewią jej tężyzny, symbolem jej siły. Nie dla wszystkich młodych jednakże świętem jest Lag ba-Omer — nie wszyscy już uwolnili się od kajdanów golusu [Golus od hebr. galut, jid. goles – wygnanie] — nie wszyscy powstali do nowego życia. Wołamy więc do Was! Niechaj Lag ba-Omer stanie się świętem całej młodzieży żydowskiej — niech się stanie dniem twardej decyzji wkroczenia w nowy okres Waszego życia. — Wy wszyscy, którzy wzgardziliście rzeczywistością, — Wy wszyscy w których sercach bunt płonie i woła do wskrzeszenia nowego Żyda, zerwijcie z hańbiącym młodzieńca bezczynem, splećcie swe życie z losami twórczej radosnej gromady ruchu młodzieży. Od świata snobów, filistrów i karierowiczów — do życia zwycięskiej awangardy chalucowej Jutra — odległość wielka. Od życia, gnuśniejącego w murach miasta mieszczucha, zdemoralizowanego bezczynnością i brakiem celu, przestrzeń potężna do wolnego życia społeczeństwa skautów żydowskich w bezkresie pól przy blasku ognisk, w wiatrem podszytych namiotach kującego swą drogę życiową. Odległość tę jednak przesadzić musicie! Nie ma pomostu pośród kutych dróg. Kto po jednej kroczyć zamierzył, rezygnuje na zawsze z drugiej. Wasza duma młodzieńcza wskaże Wam drogę prawdy! A więc Lag ba-Omer świętem wszystkich młodych! I tych co wczoraj kpili. I tych co zwątpili w swą siłę. I tych co dotychczas trwali w niewoli duchowej”.

To właśnie 12 maja 1902 roku, podczas święta Lag ba-Omer, miała miejsce inauguracja synagogi im. Nożyków w Warszawie. W tym roku obchodzimy 115. rocznicę jej otwarcia.

Bibliografia:

  • Będzin. Zbiórka na Keren Kajemet, „Nowy Dziennik” z 12.05.1928, s. 11.
  • Children's Lag B'omer parade prohibited in Warsaw, „The Sentinel” z 18.05.1928, s. 3.
  • „Diwrej Akiba” z 05.06.1936, s. 16.
  • Do młodych!, „Diwrej Akiwa” z 04.05.1934, s. 8.
  • Lag ba-Omer, [w:] Polski Słownik Judaistyczny, t. 2, Warszawa 2003.
  • Lag b’Omer, „Nowy Dziennik” z 09.05.1928, s. 9.
  • Lag Beomer, „Jerozolima Wyzwolona” z 12.05.1939, s. 10.
  • Tora Pardes Lauder. Księga trzecia – Wajikra, tłum. i red. S. Pecaric, Kraków 2006, ss. 278–279.

 

Archiwum