Drukuj | A A A | Zgłoś problem | 87 278 784 zn. | 93241 zdjęcia | 879 wideo | 118 audio | 1888 miejscowości

Dr Marek Szmajuk - Zbaraż

Społeczność żydowska przed 1989 – Relacje, wspomnienia
Ukraina / Тернопільська область (obwód tarnopolski)

Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, 301/173

Zbaraż – fragment relacji dr Marka Szmajuka

(…) W Zbarażu nie było gestapo, tylko rozkazy szły z Tarnopola. Ukraińcy nie dawali spokoju, byli o wiele gorsi niż Niemcy. Wciąż jeździli do gestapo w Tarnopolu i oni to postarali się już z końcem lipca 1941 r. o wprowadzenie znaków hańby. Starostą był dr Kulczycki – wielki żydożerca. Żydzi zbarascy już od pierwszych dni pobytu Niemców w mieście musieli wykonywać najgorsze, najbrudniejsze roboty: zamiatać ulice, czyścić place i rynsztoki. Niemcy z upodobaniem zapędzali inteligentne kobiety żydowskie do tego rodzaju robót, które musiały wykonywać przy akompaniamencie drwin i szyderstw motłochu. (…)

5 września 1941 r. przyjechało gestapo z Tarnopola i ogłosiło, by wszyscy mężczyźni zdolni do pracy stawili się z lopatami. 6 września zebrali się wszyscy, wtedy SS-owcy wybrali 74 osoby z inteligencji, wepchnęli na auto i kazali klęknąć.. Wywieźli ich do Lublanieckiego lasu, oddalonego o 10 km od Zbaraża i tam ich rozstrzelali. Las ten był ulubionym miejscem egzekucji hitlerowskich. Zginął wtedy kwiat inteligencji zbaraskiej, między nimi rabin Hilel Szperber i Kopel Feder, prezes gminy. Grób ich wykryto dopiero w 44 roku, po oswobodzeniu Zbaraża przez Sowietów. Cynizm Niemców i Ukraińców był tak wielki, że kazali rodzinom zamordowanych przynosić kawę, cukier i pieniądze pod pozorem, że ich bliscy zostali tylko wywiezieni i te produkty ulżą ich doli w obozie.

(…) Pierwsza akcja odbyła się dnia 31 sierpnia 1942 r. Grynfeld (prezes Judenratu) podjął się przeprowadzić ją na własną rękę. Poprzedzającej nocy odbyło się w gminie tajne posiedzenie, na którym ułożono listę 1000 ofiar. Byli to przeważnie ludzie ubodzy, starcy, chorzy i kaleki. Urzędnicy Judenratu i Ordnungsdienst (na czele ich stał mgr Sternberg) wyciągali nocą z łóżek i mimo protestu i krzyków zamykali w łaźni, która była miejscem na ten cel upatrzonym (Sammelstelle). Po południu przyjechał z Tarnopola Herman Laks i zabrał wszystkich na auta. Niektórzy woleli ponieść śmierć na miejscu, niż wejść na auto i zbawcza kula nie długo kazała na siebie czekać. Wywieziono ich do Bełzca. (…)

III akcja miała miejsce dnia 22 października 1942 r. Znowu miano dostarczyć 1000 ofiar. Gestapowcy naznaczyli kontyngent, każdy urzędnik gminy, każdy milicjant miał dostarczyć 12 osób, które miały stanowić okup za życie jego i jego rodziny. Jak głodne hieny rzucili się zdrajcy na dzielnicę i wyciągali ludzi z ukrycia. Jeśli ktoś przyprowadził 24 ofiary, mógł za pieniądze odstąpić kilku koledze, który miał może mniej szczęścia w polowaniu albo wolał zapłacić, by drugi zrobił za niego tę brudną robotę. Najwięcej ludzi poszło z przesiedlonych z Podwołoczysk. W Zbarażu nigdy nie było zamkniętego getta, była tylko dzielnica żydowska w okolicy łaźni i bożnicy. Była to najnędzniejsza i najbrudniejsza część miasta.(…)

IV akcja odbyła się zaraz po utworzeniu dzielnicy, dnia 8 listopada 1942 r. Rozporządzenie przyszło telefonicznie z Tarnopola i akcja trwała przez cała noc.

Administrator dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i aktualne oraz nie naruszały praw osób trzecich,w tym praw autorskich, jednak nie może tego zagwarantować.Dlatego błędne informacje na stronie internetowej nie mogą być podstawą roszczeń. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt na adres: sztetl@jewishmuseum.org.pl