Drukuj | A A A | Zgłoś problem | 81 293 953 zn. | 95461 zdjęcia | 878 wideo | 118 audio | 1886 miejscowości

W 1794 r. Pabianice liczyły 482 mieszkańców w tym 15 Żydów. Najprawdopodobniej stało się to za sprawą władz pruskich, które zezwoliły już zamieszkałym Żydom na stały pobyt. Inni Żydzi przybyli do miasta po tym roku musieli je opuścić. Spowodowane było to faktem, że Pabianice były własnością biskupów krakowskich, którzy nie zezwalali na ich nowe osadnictwo.

W późniejszym czasie zakaz ten nie był już egzekwowany. W XIX w. wraz z rozwojem przemysłu w mieście osiedliło się 19 zamożnych przedstawicieli wyznania mojżeszowego. Od 1836 r. miejscowi Żydzi mieli już własną gminę wyznaniową.

Początkowo osiedlali się w części zwanej Starym Miastem. Po 1848 r., ci którzy udowodnili swoją przydatność zawodową oraz uzyskali specjalne pozwolenie mogli przenosić się do Nowego Miasta. W 1860 r. czyniono próby osiedlenia Żydów w wyznaczonym rewirze obejmującym ul. Bóżniczą i Tuszyńską, ale ukaz carski o równouprawnieniu pokrzyżował te plany.

Od 1864 r. w Pabianicach rozpoczęła działalność szkoła dwuklasowa przeznaczona zarówno dla katolików, jak i Żydów. Na dwóch nauczycieli pracujących w niej jeden był Żydem. Do szkoły tej uczęszczało 190 dzieci, w tym 19 dzieci żydowskich. Pod koniec XIX w. gmina wzbogaciła się o szkołę wyznaniową znajdującą się przy ul. Kaplicznej.

Nabożeństwa początkowo odbywały się w domach prywatnych, później w wynajętym domu przy ul. Bóżniczej. W 1880 r. wybudowano w Pabianicach murowaną synagogę. Utworzono także cmentarz przy ul. Cmentarnej. W okresie I wojny światowej, kiedy sytuacja ludności, szczególnie najbiedniejszej, uległa materialnemu pogorszeniu powstało w mieście kilka organizacji o charakterze samopomocowym. Żydowscy filantropi powołali do życia własne: "Strzechę Robotniczą" związaną z Poalej Syjon i "Żydowską Tanią Kuchnię" związaną z Żydowskim Towarzystwem Dobroczynności.

W 1919 r. Pabianice zamieszkane były już przez 35.335 mieszkańców z czego 18% stanowili Żydzi. Żydzi pabianiccy starali się włączać w życie społeczne miasta. Wzięli udział w budowie Pomnika Niepodległości, a najzamożniejsi spośród nich: Gerson Weinstejn, Izaak Urbach i Mojżesz Pikus weszli w skład komitetu zbiórki funduszy na ten cel.

W Pabianicach wychodziła żydowska gazeta „Pabiancer Cejtung”.

Według spisu ludności z 1931 r. miasto zamieszkiwało 8177 ludności wyznania mojżeszowego, co stanowiło 17,8% ogółu mieszkańców. Większość z nich nadal zamieszkiwała tradycyjną dzielnicę żydowską – Stare Miasto mieszczące się wokół ul. Bóżniczej, Kaplicznej, Batorego, Stary Rynek, Garncarskiej, Konopnej, a od południa – ul. Piotra Skargi.

Po wkroczeniu do miasta wojsk niemieckich 8 IX 1939 r. rozpoczął się okres prześladowań społeczności żydowskiej. Podobnie jak w całym województwie łódzkim Żydom nakazano noszenie opasek z gwiazdą Dawida i napisem "Jude". Wprowadzono również godzinę policyjną, według której Żydzi mogli poruszać się po mieście tylko w godzinach 8.00 – 17.00, bez prawa przeprowadzki czy wyjazdu poza Pabianice. Nie wolno im było poruszać się chodnikiem. Mogli chodzić tylko ulicami. Musieli także każdorazowo kłaniać się napotykanym Niemcom.

W lutym 1940 r. okupant utworzył getto znajdujące się wokół ulic: Sobieskiego, Batorego, Bóżniczej, Kaplicznej, Konopnej, Garncarskiej i Kościelnej. Komendantem getta z ramienia Landrata został Niemiec – Szper. Nadzór policyjny sprawowali funkcjonariusze gestapo: Hans Mayer i Teodor Kanwiszer. Wewnątrz getta działała Rada Starszych pod przewodnictwem Rubinsteina. W getcie funkcjonowała także policja żydowska.

Ludność polska po utworzeniu dzielnicy zamkniętej nie przerwała kontaktów z Żydami. Kwitł nielegalny handel z gettem. Znany był przypadek sprzedaży do getta całej krowy przez rodzinę Durajskich z przeznaczeniem na ubój.

Hitlerowcy zatrudniali miejscowych Żydów przy różnego rodzaju pracach porządkowych, m.in.: burzeniu bunkrów pozostałych po kampanii 1939 r. oraz niwelowaniu terenu na rogu ul. Kaplicznej i Warszawskiej. Zmuszali ich do śpiewania piosenki w trakcie przemarszu do pracy i podczas pracy. Brzmiała ona następująco:

My Żydy koty nie znali roboty.
Przyszedł Hitler złoty, nauczył nas roboty.

Pomimo ciężkich warunków bytowych w getcie funkcjonował mały teatrzyk wystawiający przedstawienia i wodewile. W byłej szkole żydowskiej mieścił się szpital obsługujący wyłącznie Żydów.

Administrator dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i aktualne oraz nie naruszały praw osób trzecich,w tym praw autorskich, jednak nie może tego zagwarantować.Dlatego błędne informacje na stronie internetowej nie mogą być podstawą roszczeń. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt na adres: sztetl@jewishmuseum.org.pl

Galeria