Drukuj | A A A | Zgłoś problem | 54 887 868 zn. | 69447 zdjęcia | 900 wideo | 115 audio | 2265 miejscowości

18.11.2011 - 69. rocznica likwidacji getta w Makowie

69. rocznica likwidacji getta żydowskiego w Makowie

18 listopada minęła 69. rocznica likwidacji getta w Makowie Mazowieckim. Do wybuchu II wojny światowej Żydzi stanowili ponad połowę wszystkich mieszkańców Makowa. W kilka miesięcy po zajęciu miasteczka przez Niemców, w 1940 r., utworzone zostało getto w północnej części Makowa, tradycyjnie zajmowanej przez Żydów. Obejmowało ono ulice: Franciszkańską i Zielony Rynek wraz z przyległymi ulicami i zaułkami. Teren getta ogrodzony został wysokim drewnianym płotem zakończonym drutem kolczastym. Okno i drzwi domów wychodzących na „aryjską” (czyli polską) stronę zabite zostały deskami, tylko u góry zostawiono niewielkie wywietrzniki. Do getta prowadziły dwie bramy: jedna wychodziła na Rynek, druga na ulicę Przasnyską. Przy ulicy Dunaj znajdowała się furtka, którą Żydzi dwa razy dziennie wypuszczani byli po wodę do Orzyca, bowiem na terenie getta znajdowały się tylko trzy studnie.

W getcie panowało ogromne zagęszczenie, czasem w jednym pokoju zamieszkiwały trzy rodziny. Ludność żydowska zamieszkiwała strychy, stajnie, magazyny. Tylko w marcu 1941 r. w obrębie kilku ulic Zielonego Rynku i zaułków było stłoczonych ponad 2 tys. osób. Koszmarne warunki higieniczne pogorszyły się po 8 grudnia 1941 r. po dosiedleniu Żydów z Chorzel, Przasnysza i Mławy. Część najuboższych przybyszów Judenrat i żydowska policja umieściły w synagodze podzielonej na cele, w każdej po 4 -5 osób na metr kwadratowy. Ciężkie warunki higieniczne i mieszkaniowe pogłębiał głód i terror. Hitlerowcy dokonywali tu wielu masowych morderstw. W roku 1942 powieszono obok synagogi 20 Żydów. Wkrótce potem żydowskiego lekarza, Proszewera, pod zarzutem udzielania pomocy współwyznawcom.

Ostateczna likwidacja getta nastąpiła 18 listopada 1942 roku. Jego mieszkańcy wywiezieni zostali początkowo do obozu przejściowego w Mławie, a stamtąd do obozów zagłady w Oświęcimiu i Treblince. Największa grupa makowskich Żydów trafiła do Oświęcimia 6 grudnia 1942 r. Większość z nich skierowana została od razu do komór gazowych. Sposób, w jaki Niemcy wywozili Żydów z getta opisał w niewielkiej broszurce jeden z okolicznych chłopów, który zmuszony został dać do dyspozycji swoją furmankę. „Wywożenie Żydów z getta w Makowie odbywało się z wyrafinowanym hitlerowskim okrucieństwem. Podwody musiały szybko podjeżdżać jedna za drugą. Na chwilę tylko się zatrzymać, żeby wyznaczeni silni Żydzi mogli wrzucić na wóz swoich rodaków i natychmiast odjeżdżać. Dopiero w dalszej drodze wołaniem członkowie rodzin odnajdywali się na różnych wozach. Zanim jednak nastąpiła ostateczna likwidacja getta, Niemcy pozbawili Żydów pieniędzy i kosztowności. Odbywało się to w taki sposób, że brali zakładników żydowskich, wyznaczali termin ich egzekucji, a po otrzymaniu okupu ją odkładali. I tak kilka razy, dopóki się nie przekonali, że Żydzi już więcej nie mają czym płacić.” Grupa więźniów z Makowa pracująca w Sonderkommando współpracowała z obozowym ruchem oporu, przygotowując zbrojne powstanie. Jednym z przywódców powstania był Lejb Langfus – sędzia rabinacki i nauczyciel z makowskiej gminy. Jeszcze w czasie pobytu w getcie zamierzał on stawić zbrojny opór hitlerowcom. Lejb Langfus pisał w obozie pamiętnik, który został odnaleziony po wojnie obok ruin krematorium w Brzezinie. Pamiętnik ten nosił tytuł „Wysiedlenie” ( Der Gerusz ) i opisywał wydarzenia związane z likwidacją getta w Makowie, wywózką do Mławy i transportem do Oświęcimia. Pamiętnik opublikowany został w 14 numerze „Zeszytów Oświęcimskich” ( Państwowe Muzeum w Oświęcimiu, 1972 r. )

Zagładę przeżyli nieliczni, do dzisiaj ich potomkowie odwiedzają Maków i inne miejscowości w poszukiwaniu wspomnień i własnych korzeni. Obecność społeczności żydowskiej na ziemi makowskiej przypomina lapidarium zbudowane z płyt nagrobnych z dawnych kirkutów.

Administrator dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i aktualne oraz nie naruszały praw osób trzecich,w tym praw autorskich, jednak nie może tego zagwarantować.Dlatego błędne informacje na stronie internetowej nie mogą być podstawą roszczeń. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt na adres: sztetl@jewishmuseum.org.pl