Śpiewacy fałszujący
Społeczność żydowska przed 1989 – Legendy i opowiadania
Polska / lubelskie
Pewien rabin zapytał Widzącego z Lublina: „Dlaczego pozwalasz sobie na wąchanie tabaki w czasie śpiewu i modlitwy, wiesz przecież doskonale, że nie wolno przerywać liturgii?"
Mistrz w odpowiedzi przytoczył taką oto historię:„Pewien król usłyszał kiedyś na drodze śpiewającego i grającego na skrzypcach włóczęgę. Tak mu się to spodobało, że zaprosił żebraka, by śpiewał na jego dworze. Ale niestety w połowie pieśni pękła struna; skrzypek przerwał, a król musiał czekać, aż żebrak zmieni strunę i nastroi skrzypce. W końcu jakiś dworzanin zniecierpliwił się i wyrażając niezadowolenie z powodu długiej przerwy zapytał, dlaczego skrzypek nie przyniósł ze sobą lepszego instrumentu, a przynajmniej zapasowych skrzypiec.
«Chyba wiesz — odparł skrzypek—że król ma na swoim dworze takich muzyków, jakich tylko zapragnie. Wszyscy oni majądoskonałe instrumenty i dla rozrywki może w każdej chwili wezwać któregokolwiek z nich. Ale widać woli mój sposób grania, bo wciąż mnie przywołuje i chce słuchać moich sfatygowanych skrzypiec».
Tak też Przenajświętszy, niech Imię Jego będzie błogosławione, ma nieskończone zastępy anielskich śpiewaków. Ale skoro rozkazuje nam śmiertelnikom śpiewać i modlić się do Niego, jest jasne, że podoba Mu się wysłuchiwanie naszych fałszów".
Źródło:
- Daniel Lifschitz "Z mądrości chasydów" Kielce 2003, s. 34.
Administrator dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i aktualne oraz nie naruszały praw osób trzecich,w tym praw autorskich, jednak nie może tego zagwarantować.Dlatego błędne informacje na stronie internetowej nie mogą być podstawą roszczeń. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt na adres: sztetl@jewishmuseum.org.pl








