Drukuj | A A A | Zgłoś problem | 54 887 868 zn. | 69447 zdjęcia | 900 wideo | 115 audio | 2265 miejscowości

Getto w Lublinie

Zabytki – Miejsca martyrologii
Polska / lubelskie

Lublin był miejscem zamieszkania jednej z największych społeczności żydowskich w przedwojennej Polsce. W ciągu drugiej połowy XIX wieku Żydzi stanowili ponad połowę mieszkańców miasta, a tuż przed wybuchem II wojny światowej 1/3 – ok. 40 000 ze 122 000. Znajdowało się tu wiele żydowskich szkół, synagog, a także instytucji handlowych i przemysłowych, których właścicielami byli Żydzi. Do 1939 roku rozwijało się żydowskie życie polityczne, literackie i artystyczne, a progi prestiżowej uczelni talmudycznej Jeszywas Chachmej każdego roku opuszczało grono przyszłych rabinów.

17 września 1939 roku, w godzinach wieczornych wojska niemieckie wkroczyły na teren Lublina opuszczonego wcześniej przez polską załogę wojskową. Rozpoczął się okres okupacji miasta. Już podczas jego zajmowania żołnierze niemieccy dopuszczali się grabieży i ataków na Żydów. W pierwszych tygodniach okupacji wojskowy nadzór nad Lublinem sprawował Wehrmacht, który rozpoczął organizowanie struktur władzy okupacyjnej, mianowanie tymczasowych urzędników i wprowadzanie pierwszych antypolskich i antyżydowskich zarządzeń. Wraz z utworzeniem Generalnego Gubernatorstwa, 26 X 1939 r. Lublin stał się jego częścią jako stolica dystryktu, a tym samym siedzibą niemieckich władz wojskowych i policyjnych. Funkcję gubernatorów pełnili w Lublinie kolejno Friedrich Schmidtt, (do lutego 1940 r.), Ernst Zörner (do IV 1943 r.), gubernator warszawski Ludwig Fisher (na krótki okres) i Richard Wendler (od IV 1943 r. do końca okupacji).

W okupowanym Lublinie ludność żydowska poddawana była ciągłym represjom. Tak jak w całym GG Żydzi zostali zmuszeni do noszenia opasek z gwiazdą Dawida. Nie wolno im było poza dzielnicą żydowską korzystać ze środków transportu publicznego, zakładów usługowych, bibliotek i szpitali. Rozwiązane zostawały szkoły, zamykane synagogi, a wysokie kontrybucje i rekwizycje utrudniały działalność gospodarczą. Na ulicach miasta okupanci często dopuszczali się antysemickich ekscesów – głównie pobić, odbierania mienia osobistego i nieruchomości. Mieszkanka okupowanego miasta, Regina Winograd wspomina jedno z podobnych zajść:

Pamiętam, gdy raz wracaliśmy. Mieliśmy ćwiartkę chleba w ręku i przed halą Niemcy złapali jakiegoś Żyda i strasznie go bili. Zebrali tam ludzi, żeby wszyscy stali dookoła i żeby wszyscy się patrzyli, jak oni jego biją. Wracaliśmy z tej piekarni i zatrzymaliśmy się przy hali, i wszyscy tam stali. Myśmy były dziećmi, więc nam nic nie powiedzieli i poszłyśmy dalej. Przyszłyśmy do domu i powiedziałyśmy rodzicom wszystko, co widziałyśmy, i byłyśmy strasznie poruszone. Wtedy mamusia powiedziała, że musimy coś zrobić, żeby uciec stąd. Ale dokąd można uciekać?

Żydzi, objęci od końca 1939 r. obowiązkiem pracy przymusowej, wykorzystywani byli również jako bezpłatna siła robocza do różnego rodzaju prac porządkowych, a nawet doraźnych prac dla indywidualnych osób. Jeszcze w 1939 r. utworzono w Lublinie pierwszy obóz pracy, mieszczący się przy ul. Lipowej 7, do którego skierowani zostali jeńcy – byli żołnierze Wojska Polskiego pochodzenia żydowskiego. W 1940 roku utworzona została w Lublinie, jako organ samorządowy dla ludności żydowskiej Rada Żydowska (Judenrat) – w praktyce zmuszona głównie do realizacji zarządzeń porządkowych okupanta (jednocześnie z Judenratem powołano do życia Żydowską Służbę Porządkową). Przewodniczącym liczącej początkowo 24 członków rady został inż. Henryk Bekker, jego zastępcami dr Marek Alten i Salomon Kestenberg. Dwaj ostatni mężczyźni, a w szczególności dr Alten (o którym krążyły w getcie niesprawdzone plotki, że pracuje dla Gestapo) zostali przez mieszkańców getta zapamiętani jako osoby, które gorliwie współpracowały z władzami niemieckimi, wykraczające wręcz w owej współpracy poza nałożony na nich zakres obowiązków. Pochlebne opinie wyrażane były tylko na temat Bekkera. W następujący sposób członków Rady Żydowskiej opisuje Ida Gliksztajn, jedna z nielicznych ocalałych po wojnie lubelskich Zydów:

Członkowie Judenratu pozostali w przedwojennych mieszkaniach. Korzystali ze wszystkich przywilejów i ich nieprzystępność rosła z dnia na dzień. Dr Alten dla zwykłych śmiertelników nie był dostępny. Wiernie służył Niemcom. O Szlomie Kestenbergu opowiadano, że jakiś Żyd zatrzymał go na ulicy, aby dowiedzieć się czegoś. Na to Kestenberg odpowiedział: Czy śmiałbyś na ulicy podejść do lubelskiego wojewody? Pozostawił zdumionego Żyda nie pozwalając mu nawet skończyć pytania.

Administrator dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i aktualne oraz nie naruszały praw osób trzecich,w tym praw autorskich, jednak nie może tego zagwarantować.Dlatego błędne informacje na stronie internetowej nie mogą być podstawą roszczeń. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt na adres: sztetl@jewishmuseum.org.pl

Lokalizacja

Większa mapa

GPS:
51.2493° N / 22.5606° E
51°14'57" N / 22°33'38" E
Lokalizacja dokładna

Galeria