Drukuj | A A A | Zgłoś problem | 81 272 767 zn. | 95365 zdjęcia | 878 wideo | 118 audio | 1886 miejscowości

Obóz zagłady w Chełmnie nad Nerem

Zabytki – Miejsca martyrologii
Polska / wielkopolskie

Ośrodek zagłady Żydów w Chełmnie n. Nerem
Pierwszy ośrodek masowej zagłady działał od listopada 1941 r. do kwietnia 1943 r. Ponownie działał od 26 czerwca do 14 lipca 1944 r. Eksterminacji dokonywano w przewoźnych komorach gazowych (Spezialwagen) przy użyciu gazu spalinowego. Żydzi przywiezieni do Chełmna wchodzili do pałacu rzekomo do kąpieli. Dalej zaganiani byli do wnętrza auta gazowego. Po uruchomieniu silnika (spaliny wydostawały się do wnętrza wozu) samochód jechał do oddalonego od Chełmna o 4 km lasu, gdzie ekipa żydowskich robotników zajmowała się grzebaniem zwłok w rozległych rowach-mogiłach.

Przytoczmy tu fragment skierowanego do redakcji "Bielutynu Informacyjnego" listu - raportu konspiracyjnej grupy Oneg Szabat - w którym H. Waser opisał proces zagłady w obozie w Chełmnie nad Nerem: "Żydów przywożono partiami po 60, a później po 90 osób, bagaż składano do miejscowego kościoła, i jednopiętrowego pałacyku zburzonego jeszcze w czasie poprzedniej wojny. Pomieszczenie do którego wprowadzano delikwentów, był to pokój większych rozmiarów, dobrze ogrzany i wyłożony drewnianymi drabinkami. Tu u wylotu korytarza ustawiono rampę ze schodkami. Brama wejściowa prowadziła na dziedziniec, a drugie wrota na drugi właściwy dziedziniec "pałacu". Oficer SS oraz sześćdziesięcioletni Niemiec, który swoim niezwykle serdecznym zachowaniem jeszcze w czasie wysiadania z samochodów zyskiwał sobie sympatię "wysiedlonych" wygłaszali teraz przemówienia, zapewniając, że zostaną wysiedleni do getta w Łodzi, gdzie znajdzie się dla wszystkich praca, a dzieci będą chodzić do szkół. Zanim jednak wyjadą do Łodzi zostaną poddani dezynfekcji i wykąpani w specjalnie zainstalowanej w pałacu łaźni, rozkazywano mężczyznom rozebrać się do kaleson, kobietom zaś do koszul. Dokumenty i kosztowności kazano związać w chustkę, zaś wszystkie wszyte do odzieży pieniądze wypruć, by nie uległy zniszczeniu w czasie parowania.

Po tych przygotowaniach wyprowadzano ludzi do "kąpieli" przez drzwi wiodące na rampę. Tutaj temperatura uległa gwałtownemu spadkowi ponieważ korytarz był zupełnie nieogrzany. Na utyskiwania odpowiadano uprzejmie, by mieli cierpliwość, aż dojdą do łaźni; "łaźnią" okazywała się rampa, z której pędzono nieszczęśliwych przy pomocy batogów, kolb i salw z karabinów maszynowych, do auta egzekucyjnego, stojącego po przeciwnej stronie rampy. Auto, do którego wpędzano nieszczęśliwe ofiary, miało rozmiary większej ciężarówki, było koloru szarego, hermetycznie zamknięte i zaopatrzone w ścisłe przylegające drzwi, zamykane na zewnętrzny rygiel. Ścianki auta były wybite blachą, podłoga wyłożona drabinkami, po obu stronach umieszczone były dwa wyloty rur gazowych, pokryte sitkiem. Obie prowadziły do szoferki, gdzie łączyły się z aparatem gazowym.

Po załadowaniu auta i hermetycznym zamknięciu drzwiczek odjeżdżało ono do odległego o 7 km w kierunku Koła lasu, gdzie znajdowało się miejsce kaźni. Była to polana, obstawiona ze wszystkich stron uzbrojonymi w karabiny maszynowe żandarmami, w poprzek której biegł przygotowany zawczasu grób masowy, głęboki na 5 m, szeroki u dołu na 1,5 m, u góry zaś na 5 m. Auto zatrzymywało się w odległości ok. 100 m od grobu. Szofer-kat (esesman) naciskał guziczki wmontowane w szoferce aparatu i wychodził na zewnątrz. Z auta zaczynały dochodzić przytłumione krzyki i uderzenia w ścianki. Mniej więcej po kwadransie wszystko ucichło. Wówczas szofer-kat wracał do szoferki i zaglądał przy pomocy lampki elektrycznej przez okienko do wewnątrz wozu. Po stwierdzeniu, że wszystkie ofiary już nie żyją, podjeżdżał bliżej do grobu i po pięciu minutach rozkazywał otworzyć na oścież drzwi samochodu.

Funkcję grabarzy spełniało kilkudziesięciu, zmuszonych do tego Żydów. Na rozkaz komendanta placu kaźni - oficera SS - przystępowali oni do wyrzucania trupów, które cuchnęły gazem i ekstrementami, znajdowały się w wielkim nieładzie. Trupy ściągano brutalnie i szybko za włosy, ręce i nogi. Zrzucano je na kupę, po czym dwaj cywilni Niemcy przeszukiwali ciepłe jeszcze zwłoki, celem zabrania wszystkich kosztowności (...) Po oględzinach wrzucano ciała do grobu, gdzie dwaj grabarze - Żydzi układali je twarzą do ziemi, w taki sposób by nogi jednego znajdowały się obok głowy drugiego.

Dziennie grzebano około 6 do 9 aut. Każdą warstwę zwłok przysypywano ziemią, a począwszy od 17.1.1942, polewano chlorkiem. Ośmiu grabarzy, zajętych bezpośrednio przy trupach nie opuszczało przez cały dzień grobu. Przed zakończeniem dnia roboczego oficer SS zabijał ich z karabinu maszynowego. Pozostali pospiesznie zasypywali grób i na rozkaz żandarmów oraz pod ich ciągłą eskortą udawali się do swoich piwnic mieszkalnych w "pałacu".

Latem 1942 r. prawdopodobnie z obawy przed epidemią rozkopano mogiły i zwłoki spalono w krematoriach.
W pierwszej kolejności wymordowano Żydów z okolicznych gett: Koła, Dębia, Izbicy Kujawskiej. Od 1942 r. przywożono tu ponadto łódzkich Romów i Żydów z getta łódzkiego oraz Żydów z Niemiec, Austrii i Czechosłowacji. Trudno określić wiarygodną liczbę ofiar ośrodka zagłady w Chełmnie. Szacunkowe wyliczenia wahają się od 250 tys. do 350 tys. ofiar, przede wszystkim Żydów. Zginęło tutaj także ok. 5 tys. Romów, 5 tys. jeńców sowieckich, polskie dzieci z Zamojszczyzny i prawdopodobnie 82 dzieci z czeskich Lidic.
Na terenie obozu postawiono pomnik-ścianę z symboliczną bramą i napisem „Pamięci Żydów pomordowanych w Chełmnie 1941-1945". Poza tym znajduje się tu niewielkie muzeum, które otwarto 17 czerwca 1990 r.
 

Administrator dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i aktualne oraz nie naruszały praw osób trzecich,w tym praw autorskich, jednak nie może tego zagwarantować.Dlatego błędne informacje na stronie internetowej nie mogą być podstawą roszczeń. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt na adres: sztetl@jewishmuseum.org.pl

Lokalizacja

Większa mapa

GPS:
52.1542° N / 18.7238° E
52°09'15" N / 18°43'25" E
Lokalizacja dokładna

Galeria

Więcej