Drukuj | A A A | Zgłoś problem | 54 887 868 zn. | 69448 zdjęcia | 900 wideo | 115 audio | 2265 miejscowości

Wspomnienia

Społeczność żydowska przed 1989 – Relacje, wspomnienia
Polska / małopolskie

W Bobowej można spotkać bardzo wiele interesujących osób, zafascynowanych historią lokalną. Są to zarówno osoby starsze, które swą pamięcią sięgają do czasów, kiedy w Bobowej mieszkali jeszcze Żydzi, które razem z nimi przeżywały tragizm II wojny światowej, jak też pasjonaci należący do młodszego pokolenia. Zafascynowała ich malowniczość i wyjątkowość tych rejonów, połączona z niezwykłą historią. Do tej grupy zaliczyć można m.in. p. Wojciecha Molendowicza, dziennikarza Gazety Polskiej, dla którego Bobowa jest rodzinną miejscowością jego małżonki. Napisał książkę „Bobowa od A do Ż”, w której w formie encyklopedycznej opisał historię miejscowości oraz wiele ciekawych miejsc z nią związanych. Zbierając materiały do swego dzieła, odwiedził też gminę bobowską w Nowym Jorku. Do tego grona należy również p. Bogdan Krok, który to dla odmiany bobowskich Żydów odwiedził w Londynie. Również obecnemu burmistrzowi miasteczka, p. Ligenza, udało się odwiedzić tereny, na których obecnie żyją wyznawcy cadyka Halberstama, kiedy to wraz z wcześniej już wspomnianym p. Bogdanem Krokiem, wybrał się do Londynu. Oprócz tego wybrał się również do Izraela, na własne oczy zobaczyć Bobową, miasteczko tam powstałe na wzór polskiej Bobowej z roku 1939. Należy też wspomnieć o kontynuatorce dzieła swego ojca, Mieczysława Kowalskiego, kronikarza Bobowej, p. Barbarze Kowalskiej, polonistce z miejscowej szkoły. Prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat miasteczka jest też lokalna bibliotekarka – p. Lidia Kociołek, która posiada naprawdę imponujący zbiór materiałów i wszelakich wycinków, gromadzonych w pocie czoła od 20 lat.

Nikt jednak z wcześniej wymienionych tutaj osób nie jest w stanie udzielić takich informacji na temat dawnej historii Bobowej, jak ludzie, którzy byli jej świadkami. Jedną z takich osób jest słynna bobowska koronczarka i poetka – p. Józefa Myśliwiec. To właśnie ona podzieliła się z nami informacjami, także osobistymi, na temat społeczności żydowskiej. Jej wuj grał w orkiestrze na weselu Chumci, a niejeden Żyd był jej przyjacielem. Na ulicy Cichej, gdzie p. Józefa spędziła całe swoje życie, znajdowały się 2 chedery. Pod oknami jej domów do dziś znajdują się tory kolejowe, którymi odjeżdżały transporty, wywożące jej sąsiadów, znajomych i przyjaciół do obozów zagłady. Nieraz była świadkiem lamentów, płaczów, przeraźliwych krzyków. Często też wraz ze swą rodziną znajdowała różne, wyrzucane z transportów dokumenty oraz wszelakie kosztowności (nawet ślubne obrączki). W domu ciągle przechowuje kilka rzeczy, pozostawionych właśnie przez żydowskich sąsiadów, którzy przewidzieli, jaki czekał ich los. Pamięta też wiele historii z życia bobowskich, przykładowo Hanki Diamentówny, której to córeczka była prześliczną blondynką, dobrze mówiącą po polsku. Ta charakterystyczna cecha pomogła im przeżyć II wojnę światową i przedostać się do USA. Przez jakiś czas utrzymywała też listowne kontakty z dawnymi mieszkańcami Bobowej. Ojciec p. Józefy należał do grupy Polaków, którzy pomagali okolicznym Żydom. I tak na przykład, kiedy zwróciła się do niego pewna kobieta z dzieckiem, której w początkowym stadium okupacji zamordowano męża, ten ukrył ją na strychu, przynosił jej jedzenie. Niestety, gestapo ją znalazło, nie wiadomo, co stało się z dzieckiem.

Wiele innych historii tego typu opisuje w swej książce p. Alicja Maleta „Żydzi w pamięci mieszkańców Bobowej”, która w całości składa się z relacji naocznych świadków wydarzeń okresu międzywojennego.

Administrator dołożył wszelkich możliwych starań, aby prezentowane treści były prawdziwe i aktualne oraz nie naruszały praw osób trzecich,w tym praw autorskich, jednak nie może tego zagwarantować.Dlatego błędne informacje na stronie internetowej nie mogą być podstawą roszczeń. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt na adres: sztetl@jewishmuseum.org.pl